Dajcie mi tu zaraz lagę,
to przetracę tę łamagę.
Czegoś chce ofiara jedna,
spadaj stąd istoto wredna.
Płyt z chodnika nie zabraknie
każdy z nas tu już krwi łaknie.
Rozwalimy wnet stolicę,
a każdego w potylicę.
Z zagranicy przyjechali
też policji odpór dali.
Samochody podpalili
tacy silni wtedy byli.
I przystanki rozwalili,
bajzel powstał w jednej chwili.
Niech nie myśli "se stolyca",
że z niej taka baletnica.
Po co było to sprzątanie
i wszystkiego naprawianie?
Trzeba było chlew zostawić
mogłyby się "dzieci bawić".
Po swojemu.
Miliony wydano na uporządkowanie Warszawy. Warszawiakom było przyjemnie i turystom też. Co z tego zostało? Nasuwa się jeden wniosek . Inaczej niż w chlewie te wyrzutki nie umieją żyć.



