Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

sobota, 12 listopada 2011

Święto Niepodległości w wydaniu polskim. ***

Ponieważ moje zdjęcia poznikały, musiałam skorzystać ze zdjęć Gazety Wyborczej.
  To kilka zdjęć ilustrujących nasze największe święto. Świąteczny nastrój zniszczyli chuligani.

Dajcie mi tu zaraz lagę,
to przetracę tę łamagę.
Czegoś chce ofiara jedna,
spadaj stąd istoto wredna.

Płyt z chodnika nie zabraknie
każdy z nas tu już krwi łaknie.
Rozwalimy wnet stolicę,
a każdego w potylicę.

Z zagranicy przyjechali
też policji odpór dali.
Samochody podpalili
tacy silni wtedy byli.

I przystanki rozwalili,
bajzel powstał w jednej chwili.
Niech nie myśli "se stolyca",
że z niej taka baletnica.

Po co było  to sprzątanie
i wszystkiego naprawianie?
Trzeba było chlew zostawić
mogłyby się "dzieci bawić".
Po swojemu.

Miliony wydano na uporządkowanie Warszawy. Warszawiakom było przyjemnie i turystom też. Co z tego zostało?  Nasuwa się jeden wniosek . Inaczej niż w chlewie te wyrzutki nie umieją żyć.

środa, 9 listopada 2011

Już jesiennie:)

Jeszcze kilka dni temu drzewa wyglądały tak.
Teraz wszystko wygląda tak.
I tak:)
 Liście brązowieją i opadają. Trawy też nie gorsze, podobne są teraz do zawartości starego siennika.
 Chociaż są jeszcze niedowiarki z zielonymi liśćmi. Takie wierzby czy akacje, no i drzewa owocowe ciągle są jeszcze zielone.
Dla Was piosenka Wojciecha Młynarskiego, którą czasami sobie nucę:)

 Jesienny pan

Choć nie wiem kto to jest i nie wiem skąd go znam,
czasem spotyka mnie jesienny śmieszny pan.
Parasol wielki ma i zmartwień trochę też,
przez pusty idzie park w czerwony liści deszcz.
Lecz gdy ostatni liść, ze smutnych spadnie drzew,
on razem z białą mgłą rozpływa się.

Gdy park pożółknie znów, powróci znowu tam,
jesieni szukać barw, jesienny śmieszny pan.

solo+refren

A wtedy spotkam go i pójdę z nim przez park,
on będzie blisko tak jak mgła jak wiatr.
Gdy świat pożółknie znów i biała wzejdzie mgła,
będziemy razem szli jesienny pan i ja.
 Dołożę kilka wykadrowanych ujęć przypominających japońskie malarstwo. Są głównie w odcieniach czerni i szarości.
To tyle:)))

poniedziałek, 7 listopada 2011

Wyrzuceni....? ***


 Fotka S.E.

Kilku posłów się zebrało
i po cichu rozmawiało.
O Ojczyźnie ukochanej,
Komu, co, zostało dane.

Kto co dostał, czego nie.
Każdy robi to co chce.

Już rok temu to zdarzenie
mocno się zapowiadało.
Wtedy święte oburzenie
Jakoś temu podołało.

Kto co dostał, czego nie.
Każdy robi to co chce.

Dzisiaj wiara się wykrusza ,
wywalili Tadeusza,
wywalili także Zbycha
bez nich w PiS-ie będzie kicha.

Kto co dostał, czego nie,
każdy robi to co chce.

A na koniec, wywalili
swą podporę, w jednej chwili.
Jacek Kurski, lew salonów,
teraz będzie siedzieć w domu.

Kto co dostał, czego nie
każdy robi to co chce.

Pewna wróżka powiedziała,
"Z takim PiS-em będzie chała."
Sam prezesik nie podoła
no bo z niego jest p......a.

Kto co dostał, czego nie,
każdy robi to co chce.

Jak to zwykle bywa w życiu
kiedyś zdolny, siedź w ukryciu.
Bo gdy prezes to wyniucha,
to po prostu będzie "skucha".

Kto co dostał, czego nie,
każdy robi to co chce?

piątek, 4 listopada 2011

Zakończenie wycieczki w Góry Skaliaste.

Lake Louis. Hotel.  Plątała się ta nasza rodzina nie tylko po Banff ale i po okolicy.
Jezioro o przedziwnym kolorze.
Śmietnik "przeciwmisiowy". Specjalnie zabezpieczony przed niedźwiedziami grizzli. Do innych udaje się niedźwiedziom włamywać. Nie wiem, czy tam mieszkają również baribale.
W tłumaczeniu ten ptak to orzechówka Clarka. Wcale niemała, z boku przypomina  naszego gawrona, tylko kolory inne.
 Wycieczka w góry.

 Widoki są genialne:)
 

Taras widokowy w górach. Możliwe, że przy wyciągu kolejki linowej:)
Nie wiem co to jest, ale architektura  ciekawa.
Na koniec ogród w stylu japońskim. Właśnie tam, w górach.
To koniec tej wycieczki :))) Gdybym to ja tam była.....

czwartek, 3 listopada 2011

Pożegnanie tegorocznych liści.


 To jeden z ostatnich  pięknych poranków. Opadną ostatnie liście, wraz z zimą przyjdą chmury śniegowe. Pożegnamy zachwycające poranki aż do przyszłego lata.

Jeszcze czerwone świty,
październikowe korale.
To słońce żegna się rankiem
ze złotą jesienią, ospale.

Czy to lato nas żegna mgłami?
Czy jesień wita mgliście?
Kładą się liście na chodniku.
W powietrzu wilgoć, dżdżyście.

Jesiennych liści pod stopami
szelestu cicha muzyka.
Gdzieś za naszymi oknami ,
czas po cichutku przemyka.

Wśród kalinowych korali,
jarzębinowych kiści,
snuje się mgiełka jesienna
w poszukiwaniu ostatnich liści.

środa, 2 listopada 2011

Trochę zwierzątek:)

Mam jeszcze trochę zdjęć Gór Skalistych. Dziś jednak pokażę innych ich mieszkańców.
Zwierzątka będą.
To już znacie. Wszędobylska i zabawna wiewiórka:)
To chyba sarenka. Szczerze mówiąc nie znam się na zwierzynie płowej.
To  samiec od pary.
I ten.
Tu dwójeczka.
Panorama doliny z rzeką .

A to widok Banff.
 Pewnie sklep z pamiątkami.
Jeszcze góry:)
"Samotność we dwoje" i piękne widoki.

 Na razie tyle.