Dziś pobliskie drzewa odwiedziło stado ptaków, olbrzymie stado. W dodatku niejednorodne. Były tam różne ptaki, podobne jednak pod względem wielkości. Ponieważ tuż obok jest osiedle domków jednorodzinnych z ogródkami a cały rejon to byłe tereny ogrodnicze, było się czym żywić.
Niestety, wietrzysko szarpiące gałęziami spowodowało, że wiele zdjęć nie wyszło najwyraźniej. Może jednak coś zobaczycie? Pojęcia nie mam co to jest, w dziobie trzyma jarzębinę.
Ptaki stale się przemieszczały, wyznaczając sobie jako bazę wypadową najwyższe drzewa.
Nie mam pojęcia co to jest, to brudnożółte?
Chciałam upolować sikorkę i prawie mi się udało ;)
Akurat pozowanie jej się znudziło:(
To zdjęcia ptaków po drugiej stronie ulicy, na niższych przydomowych drzewkach.
Niektóre rozpoznaję, innych nie, co do pozostałych nie mam pewności. Wniosek dla mnie płynie jeden. Wszystkie atlasy ptaków nie oddają rzeczywistości. Barwy zmieniają się w zależności od oświetlenia. Nic nie jest pewne.