Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

sobota, 21 stycznia 2012

Śnieg tej zimy to rzadkość.

Przedwczoraj wieczorem jeszcze była nadzieja, że następny ranek pokaże nam pięknie przyprószone śniegiem drzewa. Niestety, nocą wiatr zwiał śnieg z gałązek a ciepłe powietrze dokonało reszty "zniszczenia".
Dzisiejszy zachód słońca był nijaki, żaden, wcale go nie było, "alboco"?
Zima  nie chce się wysilić. Ładnych zachodów słońca nie  pokazuje:(    No, prawie:)

środa, 18 stycznia 2012

Zimowo.

To była niedziela.
To,  poniedziałkowy wschód słońca.  Dopiero w powiększeniu widać piękny kolor chmur.
To poniedziałkowy zachód słońca. Odrzutowce nakreśliły na niebie mnóstwo linii:)))
 Zachody słońca  nigdy nie tracą uroku.
Dziś od rana sypie śnieg. Wszystko jest jakby zamglone.

sobota, 14 stycznia 2012

Styczniowy ptasi "nalot" .

Dziś pobliskie drzewa odwiedziło stado ptaków, olbrzymie stado. W dodatku niejednorodne. Były tam różne ptaki, podobne jednak pod względem wielkości.  Ponieważ tuż obok jest osiedle domków jednorodzinnych z ogródkami a cały rejon to byłe tereny ogrodnicze, było się czym żywić.
 Niestety, wietrzysko  szarpiące gałęziami spowodowało, że wiele zdjęć nie wyszło najwyraźniej. Może jednak coś zobaczycie? Pojęcia nie mam co to jest, w dziobie trzyma jarzębinę.
Ptaki stale się przemieszczały, wyznaczając sobie jako bazę wypadową najwyższe drzewa.
Nie mam pojęcia co to jest, to brudnożółte?
Chciałam upolować sikorkę i prawie mi się udało ;)
Akurat pozowanie jej się znudziło:(
To zdjęcia ptaków po drugiej stronie ulicy, na niższych przydomowych drzewkach.
Niektóre rozpoznaję, innych nie,  co do  pozostałych nie mam pewności. Wniosek dla mnie płynie jeden. Wszystkie atlasy ptaków nie oddają rzeczywistości. Barwy zmieniają się w zależności od oświetlenia. Nic nie jest pewne.

piątek, 13 stycznia 2012

Styczniowa pogoda.

Jest ciepło jak rzadko. Właściwie tak ciepłego stycznia nie widziałam. Ptakom coś się miesza w główkach od tej pogody. No i nie ma śniegu, który upiększa burą o tej porze roku,naturę.Robienie zdjęć też nie ma sensu, bo co fotografować? Nawet "łapanie" pięknych fragmentów przyrody staje się nudne.
To był 12 grudnia 2012 roku.
Co się dzieje z tym bloggerem teraz mam podkreślony tekst.

środa, 11 stycznia 2012

Drozdy:)

Pierwszy stycznia był nijaki, może raczej nawet nieprzyjemny.
Pojawiły się jednak jakieś ptaszki i zaczęły obsiadać okoliczne drzewa. Teraz jest ich mało.
Wszystko wygląda monotonnie, bo czarno-biało.
Słońce świeciło jakby chciało a nie mogło. Niewiele można było zobaczyć. Ptaszka o "przyjemny wyraz twarzy" jak i o "lepsze ustawienie się" nie poproszę;(
Dwa dni później było już lepiej i pogoda sie poprawiła. Zaświeciło słońce:)
Sporo ich było jak na tę porę roku i miejsce. Moim zdaniem to były drozdy.

Pa:)))

wtorek, 10 stycznia 2012

Na złość!!!

04. 01 2012r.
Styczniowy zachód słońca:)))
Dużo tych zdjęć nie zrobiłam, ale było warto.  Zachód słońca mnie nie zawiódł:)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Pobudka!

Pobudka Platformo !!!