Można ten tytuł rozumieć dwojako. Dosłownie i w przenośni. Przybliżenia właśnie takie będą.
Zanim zobaczyłam co udało się mojemu "nowemu aparatowi" wyłapać wśród dachów Wilna, wiedziałam że łatwo nie będzie. Nagle okazało się, że nie wiem, w większości, co widzę. Nigdy z takiej perspektywy nie oglądałam tego miasta. Musiałam się z nią oswoić, przypatrywać szczegółom i je rozpoznawać, przy okazji ustalając do czego należą. Mam wrażenie, że początki mam już za sobą.
Uprzedzam z góry , jak to śmiesznie brzmi, że mogę się pomylić. Postaram się jednak nie.
Najbliżej Baszty Giedymina jest Zamek Dolny i od niego zacznę.
Widok z góry. Podobno, kiedyś spłonęło jedno ze skrzydeł tego zamku i nie zostało odbudowane. Ciekawe z której strony mogło się znajdować?
Czyżby tu, gdzie jest ta nieotynkowana ściana?
Widok podwórca zamkowego.
Nie miałam pojęcia, że tak wygląda. Nie wiedziałam, że w ogóle jest.
Widok z poziomu ulicy. Po lewej stronie widoczna Kaplica św. Kazimierza w Katedrze Wileńskiej.
Zamek i Katedra, a właściwie Bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława w Wilnie, stoją bardzo blisko siebie.
Przed Katedrą, a raczej koło niej stoi wieża zegarowa, niegdyś dzwonnica.
Niespokojne były dzieje Zamku, wiele pożarów dotknęło Katedrę. Jakoś dziwnie pecha miały.
Tu widać lepiej.
Widok obecny, to chyba ostatni, klasycystyczny.
Po II Wojnie Światowej, za rządów radzieckich, Katedra była magazynem, w 1950 r. wysadzono wszystkie rzeźby na fasadzie i zniszczono wszystkie tablice pamiątkowe. Dopiero od 1985 roku, pełni swoją funkcję ponownie. Nabożeństwa są odprawiane wyłącznie w języku litewskim.
W katedrze są groby wielu królów i królowych, w tym polskich.
Ciekawe czy ze swojej historii też nas Litwini wymażą?
To jedna z tablic. Poniżej pokażę szczegóły zdobnicze, które są niewidoczne.
Nawet na tym zdjęciu jest szczególik niewidoczny. Znajduje się on nad widoczną głową .
Jest? Jest! Jak najbardziej:)
"Lot ptaka", z którego tę wileńską Starówkę oglądałam ;)))
Pa:)