"Mimozami jesień się zaczyna..."
Przepiękny wiersz Juliana Tuwima, "odnowiony" fenomenalnie przez Czesława Niemena! "Wspomnienie" , bo taki jest tytuł wiersza! Czy ktokolwiek znałby ten wiersz, gdyby nie "Czesiek"? Tak kiedyś o NIM się mówiło. Czesiek!
Założę się, że większość ma bardzo krótką pamięć!
Byłam kiedyś na Jego koncercie w "Stodole". Wtedy o mimozach jesiennych jeszcze nikt nie słyszał.
Ale muzyka była świetna.
Koleżanka była jego fanką , ja raczej sceptyczna.Niczym mi to nie wyszło, a mogło. Nawet powinno!
W tej wersji bloggera niczego tu nie mogę umieścić;(
Mimozami jesień się zaczyna,
Złotawa, krucha i miła.
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
Która do mnie na ulicę wychodziła.
Od twoich listów pachniało w sieni,
Gdym wracał zdyszany ze szkoły,
A po ulicach w lekkiej jesieni
Fruwały za mną jasne anioły.
Mimozami zwiędłość przypomina
Nieśmiertelnik żółty - październik.
To ty, to ty, moja jedyna,
Przychodziłaś wieczorem do cukierni.
Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
W parku płakałem szeptanymi słowy.
Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,
Od mimozy złotej - majowy.
Ach, czułymi, przemiłymi snami
Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
Jak tą złota, jak tą wonną wiązanką.
Chciałam Wam , tu przypomniane "Wspomnienie", przypomnieć. (Ale zbitka słów!)
A miało być zupełnie o czymś innym;(
Pa:)