Wybudowany w 1375 roku, w czasach Turków Seldżuckich.
Jakiś czas temu, głowy nie dam, ale ok 200 lat temu, straszna burza zerwała część dachu z meczetu i tak zostało. W części pozbawionej dachu jest teraz ogród. Z wystających z murów resztek, można wywnioskować, jak ogromny był to meczet. Widoczne wejście na teren Meczetu.
Tędy wchodziliśmy na ... podwórzec, czy jak to nazwać?
Wnętrze meczetu. Jak widać, wchodzi się do niego bez butów, kobiety dodatkowo muszą zasłonić włosy chustą. Włosy kobiece , w krajach muzułmańskich, są seksualne.
Na jednym ze zdjęć, widać szafkę na święte księgi.
Cała podłoga jest wyłożona dywanami. Niektóre z nich są bardzo stare, często kilkusetletnie. Zabytki wręcz.
Co mnie uderzyło w wystroju meczetu? Ano właśnie jego brak. Nie ma rzeźb ani obrazów. Nie ma złoceń, czy przepychu kościołów katolickich.
Na temat dywanów jeszcze napiszę, bo to zupełnie inna historia:)
Ogród na terenie starej części meczetu, czy może niezadaszonej.
Moim zdaniem, są to dawne nagrobki, czy coś w tym rodzaju. Dopiero teraz, kiedy wszystko poprawiam, doszłam do tego.
Inna część ogrodu.
Inna część ogrodu.
Powiem Wam, że ten meczet zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Przed meczetem jest bazar, na którym można kupić prawie wszystko;)
Wiele nazw miast czy miejscowości piszę fonetycznie, bo nie znam pisowni tureckiej , nie mówiąc o alfabecie europejskim.
To tyle:)
Pa:)