Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

wtorek, 23 października 2012

Wycieczka statkiem.

Statek płynął z Augustowa rzeką Nettą, przez jezioro Necko, rzeczkę Klonownicę,  jezioro Białe do jeziora Studziennicznego.
Będą zdjątka.
Netta.
Też Netta. Dopływamy do jeziora Necko.
Już jesteśmy na Necku.
Jezioro Necko:)
Necko:) Czasem to pływanie po jeziorze wygląda jak "pływanie byle czym". Można zobaczyć przedziwne obiekty pływające, często przepełnione "zawartością", ledwo trzymające się na wodzie.
Teraz wpływamy w najkrótszą rzekę w Polsce - Klonownicę, zwaną też czasem Cichą Rzeczką. Jej długość to ok 550 metrów.
To jeden ze statków Żeglugi Ąugustowskiej. Nasz  jest znacznie większy. Pływają tam statki płaskodenne lub katamarany. W wielu miejscach nie jest głęboko, a przepłynąć trzeba.
Podwójny most nad Klonownicą.
Druga część. Nie wiem czy nie kolejowa.
Klonownica. Dowiedziałam się, że najczęściej zbiorniki wodne biorą nazwy od koloru wody ,  a właściwie od rodzaju dna. Jedno z drugim ma ścisły związek.
Już jesteśmy na jeziorze Białym.
Jezioro Białe.
Cały nasz pobyt w Augustowie ,odbywał się pod znakiem bardzo zmiennej pogody. Tu już widać początki tego, co nastąpiło później. Ubiegłoroczna piękna pogoda już się nie powtórzyła. Nie było iskrzącej się słońcem wody. Nie było pięknych refleksów słońca na falach. Było ponuro. Co nastąpiło po naszym powrocie, też pokażę. Było zadziwiająco i strasznie;)
Binduga nad jeziorem Białym. Od bardzo dawna wycinano Puszczę Augustowską w celu pozyskania drewna. Robili to wszyscy kolejni władcy tych ziem. Na szczęście nie wycięli puszczy doszczętnie.
No, raz się udało bo na chwilę pokazało się słońce.
Ta sama chwila.
Nareszcie! Śluza pomiędzy jeziorem Białym a Studziennicznym.
Wrota śluzy. To spojrzenie w tył;)
Teraz się otworzyły. Zadziwiające, że kanał augustowski przetrwał mimo wielu "starań" naszych ówczesnych wrogów. Jednych i drugich.  Wysadzali co mogli. Nie zniszczono na szczęście wszystkiego, a drewniane elementy, jak wrota śluz, dało się naprawić. Białoruś dopiero ostatnio zaczęła coś robić ze swoją częścią Kanału Augustowskiego. W każdym razie naprawiają co mogą.
Jezioro Studzienniczne.
Teraz skończę ten post. Droga powrotna, to zupełnie inna historia.
Tyle na razie :)

sobota, 20 października 2012

A co mi tam!

Co będzie to będzie. Czas ucieka, a robota w lesie. Postanowiłam jednak pisać dalej. Najwyżej będę wykasowywała  zdjęcia sukcesywnie .
Zatem ciąg dalszy wakacji. Po powrocie z Rygi snuliśmy się po Augustowie czekając na zarezerwowane wycieczki. Źli byliśmy, bo nie było wiadomo kiedy te wycieczki się odbędą. Wiadomość mogła przyjść w każdej chwili. W międzyczasie postanowiliśmy popłynąć na jezioro Studzienniczne.
Wsiedliśmy na statek SERWY i w drogę :)
W swej historii ten statek miał ważne chwile. W  podróży po  jeziorach Suwalszczyzny płynął nim Papież Jan Paweł II .Udało mi się, dzięki uprzejmości załogi sfotografować kajutę , w której Jan Paweł II odpoczywał. Opis wycieczki wraz ze zdjęciami m.in. najkrótszej rzeki w Polsce będą w następnym poście.

 To z broszury o podróży Papieża.


Siedem ostatnich zdjęć zrobiłam sama.

Tylko nie wiem, czy blogger mi to puści.
Pa:)

piątek, 19 października 2012

Sprawcom znęcania się nad zwierzętami grozi od 8

do 10 miesięcy więzienia.
Ja uważam, że zwierzę też człowiek i powinno być odpowiednio traktowane. Nienawidzę przemocy wobec zwierząt.
Co wy na to?
Pa:)

czwartek, 18 października 2012

Mazurek:)

We wrześniu, kiedy pojechałam nad Wisłę sfotografować jej bardzo niski stan wody, spotkałam również coś innego. Szłam sobie spokojnie mostem od tramwaju i usłyszałam bardzo donośne ćwierkanie. W zaroślach oddzielających Trasę W-Z a może już most Śląsko-Dąbrowski od  Nowego Zjazdu i Mariensztatu ćwierkał donośnie ptaszeczek. Mały był, bo nie mogłam go odnaleźć.
Nowy Zjazd.
Najpierw zobaczyłam ją wśród kwitnących jeszcze zarośli.
To mi wygląda na samczyka od tyłu;)
I z boku:)
Tu już są razem.
Tu też.
To tyle.

Czy ktoś wie co to za roślina kwitła na różowo we wrześniu na Nowym Zjeździe?

Pa:)

wtorek, 16 października 2012

Bylejakość!

Nie wiem skąd się bierze. Faktem jest, że staje się coraz bardziej powszechna w każdej dziedzinie życia.
Weźmy na przykład słodycze. Kiedyś smaczne i jadalne, dziś straciły swój indywidualny smak. Posprzedawano wiele znanych firm obcemu kapitałowi, a ten wprowadza swoje zmiany. Tylko dlaczego na gorsze? Nie ma już Mieszanki Wedlowskiej, bo to co obecnie ma nią być już nią nie jest. Czekolady, to odrębny temat. Ostatnio dobre czekolady przywiozłam z Litwy, bo polskie, dobrej czekolady już nawet nie przypominają. Zdarzają się na szczęście wyjątki.
Komuna jaka była , każdy wie. Jednak jeśli już coś było produkowane, chociaż trudne do kupienia, było rewelacyjne. I tak ze wszystkim. Samochody, ubrania, żywność. Wszystko uległo jakiejś degradacji. Nawet herbata. Ostatnio firma POSTY postanowiła wprowadzić zmiany. Stara, dobrze znana wszystkim firma, zaczyna coś kombinować. Ich nowe produkty nawet tych starych nie przypominają. Pozostała wyłącznie nazwa.
Edukacja , to odrębny temat. Ktoś raz zamieszał w całym systemie i do tej pory ponosimy tego skutki, mimo usilnych starań naprawy. Prawdą znaną od lat jest fakt ćwiczenia pamięci. Dlatego dzieci uczyły się już w pierwszych, drugich klasach tabliczki mnożenia na pamięć, dobrze jeśli przy okazji ze zrozumieniem. Uczenie się wierszy na pamięć  też było  świetnym ćwiczeniem pamięci. Dziś uczniowie mają wpływ na edukację ,a protestują przeciwko wszystkiemu, co wymaga z ich strony nieco wysiłku myślowego.  Nie wiem czy uczą się teraz tabliczki mnożenia na pamięć. Wiem, że jej nie znają. Korzystanie w szkole z kalkulatorków pamięci nie wyćwiczy. Wiedza opiera się na posiadanych zasobach pamięci. Jeśli tego nie ma, to nie ma wiedzy.
Tak jest ze wszystkim, bylejakość wymościła sobie u nas wygodne miejsce .
Dokąd zmierzamy?
Pa:)

piątek, 12 października 2012

Mimo wszystko;)

Pokażę Wam kilka zdjęć z dzisiejszego przedpołudnia. Mgła utrzymywała się dosyć długo. Widoki były nieco tajemnicze i dziwne, ponieważ w dużej części normalny krajobraz zginął we mgle.
Na wszystkich zdjęciach są widoki z  okien mojego mieszkania.
Budynków vis a vis już nie ma.
Chyba już wystarczy. Zdjęcia wyglądają podobnie, zmienia się tylko natężenie mgły.
Nie wiem czy muszę pisać o dzisiejszych sprawach parlamentarnych?  Wniosek  PIS jest jeden. Przez pięć lat, nie zrobiono w Polsce  NIC. Z tym zgodzić się nie mogę. Sądzę, że jak na tak krótki czas, zrobiono bardzo wiele, więcej niż w poprzednim czasie przez dziesięciolecia.
Pa:)

To potrwa dłużej, niestety;)

Kilku rzeczy na raz nie dam rady robić. Zostało mi jeszcze sporo do poprawienia. Przecież bez względu na wszystko obiad muszę zrobić i kilka drobnostek również.
Nie wiem co premier mówił w swoim przemówieniu. Coś nie działało, ja nie bardzo mogłam słuchać. Wiem co CHCIAŁ powiedzieć. Na razie jest jak było, może z komentarzy czegoś się dowiem.