Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

niedziela, 1 czerwca 2014

Pergamon.

Miasto - Państwo. Założone prawdopodobnie przez Eolów w VIII w. p.n.e.
 Wzgórze, na którym znajdowały się najważniejsze instytucje państwowe.
To jest coś, co trudno opisać. Wzgórze jest koszmarnie wysokie i strome. Wjeżdżaliśmy na górę taksówkami, drogą  w postaci serpentyny, zjeżdżaliśmy kolejką linową. Tak, tak, dobrze napisałam , kolejką linową.
Zwiedzając to miasto, ciągle się zastanawiałam, jak starożytni radzili sobie z wchodzeniem na tę górę, wciąganiem budulca. Przypomniałam sobie budowę piramid egipskich i przestałam się dziwić.
Jednak widoki, mimo deszczowej pogody, były bajeczne.
Opisywanie takich miejsc jest niezmiernie trudne. Nie wiadomo, czy skupić się wyłącznie na dniu dzisiejszym, czy sięgnąć do historii starożytnej i opisać dzieje tego miejsca. Bardzo ciekawe, zresztą.
Aleksander Macedoński, swoimi podbojami, zmienił oblicze antycznego świata na zawsze. Już nigdy nic nie było takie jak dawniej, zwłaszcza podbite przez niego państwa, w tym i Pergamon.
W II wieku p.n.e. , zaczęto w Pergamonie wytwarzać pergamin. Ponieważ papirusu z Egiptu nie wolno było wywozić, potrzebny był materiał zastępczy. Pergamin wytwarzano  ze skór zwierzęcych. Jako że w Pergamonie hodowano bardzo dużo bydła, materiał do produkcji mieli. Był to wymóg tamtych czasów. Pismo stawało się coraz popularniejsze.
W okolicy miejsca, gdzie są drzewa, znajdował się, w czasach świetności Pergamonu, ołtarz Zeusa.
Obecnie jest on  w Muzeum Pergamonu, w Berlinie.
Teraz pokażę zdjęcia tego , co zostało. Czyli ruiny.
Naokoło.
Brama?
Tak wygląda niegdysiejsze królestwo.
Nie wiem co to może być.
Amfiteatr wtopiony w zbocze wzgórza. Jak ja tam weszłam? Szczerze powiem, że podziwiam dawnych budowniczych i architektów za ich wyobraźnię i umiejętności.
To co pozostało.
W dodatku nie wiem co to jest.(Przewodniczka się nie sprawdziła).
Ciągle mokro, czasem kropi deszcz.
Wędrujemy po labiryntach pomieszczeń o nieznanym nam przeznaczeniu.
Następne...
 Kolejne.
Boczna ściana "wyszła" prosta, to ta na wprost "się skrzywiła".
Jeszcze takie znalazłam i nie wiem czego to ruiny. Jest tego więcej, tylko było poza zasięgiem mojego aparatu.
 Tam nie byliśmy. To miejsce znajduje się na dole , u podstawy pergamońskiej góry.
Te kręgi też i w dodatku nie wiem co to może być i z jakich czasów pochodzi.
Pa:)

niedziela, 25 maja 2014

Troja.

Troja i Pergamon, to były dwa królestwa. Położone, jak na nasze czasy, niedaleko od siebie.
Dziś Troja leży w głębi lądu, lecz wieki temu, była miastem nadmorskim. Popatrzcie na mapę! Dokładnie się przyjrzyjcie i oceńcie odległości. 
  Czas robi swoje. Kilka tysięcy lat temu, linia brzegowa Azji Mniejszej wyglądała zupełnie inaczej.
 Nareszcie, pokonujemy promem Dardanele. Ciągle towarzyszą nam mewy.
 Jesteśmy w Azji Mniejszej. Pogoda ponura.
Ciemne chmury wiszą nad ziemią, siąpi deszcz. Za oknami autokaru niewiele widać, a nawet jeśli widać, to te widoki nie nadają się do publikacji.
Troja powinna zostać odkryta W XX wieku. Może nie dokonano by tylu zniszczeń.
Chociaż, kto wie .
Bardzo chciałabym cofnąć się o 3-4 tysiąclecia i przekonać  jak było na prawdę.
Wojny tam toczono stale. Jak nie o to, to o coś innego. Dlaczego nie mogło być wojny o piękną kobietę?
Troja  nie zachwyciła mnie . Wielka sterta starej zabudowy, w większości zniszczonej. Troji , jak wiadomo, było kilka. Miasta budowano, jedno na drugim. Liczne wojny bardzo się do tego przyczyniły.
 Kolejne warstwy zabudowy.
Jak widać, wszystko jest w ruinie. Widoczne są niewielkie fragmenty miasta, lecz trudno je przypisać temu, czy innemu okresowi. Większość jest zbudowana z kamienia.
Tylko fragmenty ceglane mogą ułatwić określenie wieku tych budowli. Lecz też nie do końca. Ciągle pozostajemy w niewiedzy, w sferze domysłów tylko. Gdyby odnaleziono jakiś szkielet... Określenie jego wieku byłoby znacznie prostsze. A tak, nic nie wiadomo.
Teraz będą zdjęcia:)
Zniszczone kolumny.
Te amfory, jakimś cudem, ocalały.
Teraz powędrujemy po ruinach Troi.
Nie wiem co to jest i nawet nie będę się domyślać.
Mur.
Tak wszystko , mniej więcej, wygląda.
Starożytny chodnik?
Resztki czegoś.
Tu są pozaznaczane kolejne warstwy.
Na górze widać fragment amfory. Z boku,współczesne próby odtworzenia starożytnej, ceglanej ściany.
Droga. Obecnie donikąd.
Jest na tyle szeroka, że może nią przejechać samochód.
Amfiteatr i pozostałości po kolumnach... nie wiem czego.Ulicy? Innego budynku?
Jakieś gzymsy, zwieńczenia budynków? Na widocznym tu fragmencie, jest nawet wyryty napis.
Niestety. Nie znam starożytnej greki.
Nie wiem co to jest.  Moim zdaniem to studnia dla turystów. Na urnie napis raczej współczesny "1957".
Współczesny koszmarek dla turystów.
To już wolę te stare ruiny.

Rzeka Skamander dla Frau Be.
Zdjęcie "zapadane deszczem". Dlatego go nie wkleiłam do posta.
Pa:)