Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

piątek, 10 października 2014

Remont ulicy na warszawskim Bemowie.

Miał być krótki. Zaplanowano go na wakacje. Od 1 września, wszystko miało działać jak należy. Niestety, nie w Polsce i nie w Warszawie. Tu remonty ciągną się miesiącami i końca nie widać...
Odtrąbiono zakończenie remontu ulicy, gmina radosna jak pierwiosnek, a realia jakie są, każdy widzi.
Nie wiem dlaczego zostawili tak koszmarnie wielkie buły asfaltu? Tłucznia im zabrakło?
To odstęp między torowiskiem a jezdnią. Tylko dlaczego jest tu wyłącznie tłuczeń?
Tak to wygląda.
Przed wakacjami był tu trawnik.
Tu też.
Wszystko ciągle w rozsypce. Nie wiem na co czekają? Na zimę?
Tu to samo.Kilka opadów deszczu, trochę wiatru, przechodzący przez jezdnię ludzie i będzie po tłuczniu!
Praca taka ciężka, niewdzięczna i sezon urlopowy był przecież. Biedni robotnicy drogowi:(
Przywykliśmy już  do nieróbstwa i brakoróbstwa. Ciągle wszystko kończy się tak samo. E tam!
Pa:)))

34 komentarze:

  1. Tak... Ciągle wszystko kończy się tak samo i my tak samo przechodzimy z tym do porządku dziennego. A zacząć wymagać, żądać.... Moze wówczas coś drgnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nieco inaczej i brakoróbstwo denerwuje mnie bardzo. Nie lepiej zrobić raz a dobrze?
      :)))

      Usuń
  2. Brakoróbstwo wychodzi nam najlepiej...
    Ktoś przecież musi odbierać robotę od wykonawcy. W magistracie za takie prace są odpowiedzialni pracownicy. Czyżby oni w ciemno płacili wykonawcy? Nie zwracają uwagi na niedoróbki?
    Patrząc na to wszystko scyzoryk się w kieszeni otwiera...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam, może niedokładnie, że na początku września , zachwycona miejscowa gazeta , razem z zachwyconymi pracownikami gminy, obwieściła koniec remontu, chociaż widać (zdjęcia mają ze dwa dni), że do końca daleko. Z tym, że robotnicy, najpierw skończyli prace przy budynku Urzędu Gminy.Kłamstwo i tyle.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Prawdę powiedziawszy, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, żeby w naszym kraju coś mogło zostać zrobione od początku do końca, terminowo, bez obsuwy i niedoróby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Wstyd na cały Świat. Nie wiem, czy jesteśmy już za Murzynami czy idziemy "łeb w łeb"?

      Usuń
  4. Zawsze mi przykro, że taką chałę się oddaje lub oddaje się po terminie. Mam jednak troszkę zrozumienia, bo siedzę w tym po uszy! A to co pokazałaś zapewne będzie poprawione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dwa pytania. Pierwsze, kiedy poprawią? Drugie. Po co zatem tak nagłaśniano ukończenie remontu, jeśli skończony nie jest? Latem była piękna pogoda i tę pracę można było spokojnie wykonać.
      :)))

      Usuń
    2. Na pierwsze nie jestem w stanie odpowiedzieć - jednak coś takiego nie może pozostać, bo to nie wygląda dobrze. A co do drugiego pytania to sprawa wygląda tak: trzeba było oddać, bo termin, bo ktoś musiał się pochwalić, bo taki był nakaz od góry. Uwierz mi w papierach tej budowy jest masakra...A co do lata to, nie zawsze można budować, bo to nie zależy tylko od pogody niestety:(

      Usuń
    3. Nie rozumiem jednego. Po co, wobec tego, wszystko rozgrzebali ? Mogli zrobić to, co niezbędne, czyli skrzyżowanie przy Urzędzie Gminy , a tego skrzyżowania nie ruszać. Było w dobrym stanie, w przciwieństwie do obecnego.

      Usuń
    4. Tutaj chodzi tylko o pieniądze, albo aż o pieniądze niestety:(

      Usuń
    5. Ta ulica, jest to główna ulica Bemowa. Stale coś z nią robią, rozkopują, zasypują i tak w kółko. Gdyby roboty drogowe, były bardziej widowiskowe, to i zdjęć miałabym więcej. Ostatnio właśnie skasowałam część, niestety. Rzecz w tym, że odcinek koło mnie, w ogóle nie musiał być rozkopywany.
      Ktoś się pomylił?

      Usuń
  5. Jedno zrobią, resztę popsują i tak każdy ma pracę i za biurkiem i przy łopacie. Polska specjalność. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polacy , pracują solidnie tylko zagranicą.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. KONTROLA SPOŁECZNA W ZASIĘGU RĘKI.
    JEDEN METR KWADRATOWY UŁOŻENIA BRUKU KOSZTUJE 115 ZŁOTYCH.
    WYSTARCZY ZADZWONIĆ DO RZECZNIKA PANI PREZYDENT WARSZAWY
    I POPROSIĆ O SPRAWDZENIE KTO BRUKOWAŁ. KTO NADZOROWAŁ, KTO POPISAŁ ODBIÓR. JAKI BYŁ ZAKRES ZLECONYCH PRAC. I ZACZNIE SIE OCZEKIWANY REJWACH. W MOIM MIASTECZKU SZEROKI FRONT ROBÓT BRUKARSKICH. PRZEBIEG PRAC WZOROWY. JAKOŚĆ DOBRA.
    A . T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tylko to pomoże, bo urzędnicy w gminie tryskają samozadowoleniem. Zwłaszcza "...leniem...".
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. A.T. tutaj masz rację, tylko tak można przyspieszyć naprawę tego remontu, bo że to naprawią to tego jestem pewna!

      Usuń
    3. Po latach oglądanie remontów tej ulicy, zaczyna mnie ogarniać zniechęcenie. Ktoś w gminie czuwa, żeby nie było dobrze?
      Faktem jest, że mamy do czynienia ze starą ulicą, nieco przebudowaną na obecne potrzeby. Stare instalacje też się dają we znaki. Tylko dlaczego nie robiono wszystkiego DOBRZE OD POCZĄTKU?

      Usuń
    4. A.T. - wypunktowałeś dokładanie tak, jak to jest. Ja właśnie jestem od takich robót , od projektowania i nadzorowania. Czasem ręce mi opadają i nie tylko ręce ale trzeba twardo w garści trzymać wszystkich i siebie i tych od "buł" zwłaszcza w remontach. Jak się odpuści to jest jak na Ewci obrazkach. TYLKO CI, CO ZAWINILI SĄ ANONIMOWI I BEZKARNI, BO WIEDZĄ, ŻE W KOŃCU I TAK NA WŁADZĘ ZWALĄ caps.

      Usuń
    5. Przed remontem, były tam położone płyty betonowe. Komuś, widocznie, bardzo przeszkadzały. Asfalt nie lubi wysokich temperatur. Moim zdaniem, w tym miejscu, nie sprawdzi się.
      Pa:)

      Usuń
  7. U nas rozpisano przetarg na naprawę głównej drogi i wygrała go firma która tą droge wykonała szybko i bezbłędnie. Minęły 3 lata a tam żadnej dziury. Droga jest ruchliwa. Dotąd remontowali raz w roku nie licząc łatań mniejszych dziur. A ta firma zrobiła pięknie!
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, jak się chce, to można! Ta firma, to widać wyjątek jakiś.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Za moimi oknami budują nową ulicę i wielkie skrzyżowanie. Nie dość, że hałas, bałagan i koszmarne utrudnienia w poruszaniu się, to jeszcze końca nie widać, a na nowym chodniku już można nogi połamać... Czemu to tak u nas wygląda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że wielu Polaków tego nie wie. Panowie "remonciarze", czy też robotnicy budujący nowe ulice, mają wszystkich w "głębokim poważaniu" . Powinni mieć płacone za dzieło, a nie za godzinę. Może wtedy, praca "szła" by im sprawniej i szybciej.
      ;)))

      Usuń
  9. ...a u nas jest skarpa, na skarpie ulica, prowadząca do szpitala, jedyna zresztą, i...przebudowano ulicę, miało być szeroko, nowocześnie, super, otwarcie z wielką pompą, notable itd....i...przyszedł deszcz...skarpa wraz z ulicą zaczęła spływać! I to jest kolejny i bardzo wyrazisty przykład na brakoróbstwo itp. To, że gdzieś remont trwa dłużej niż zapowiedziano to "mały Pikuś" przy moim przykładzie...
    Także ważniejsze Ozonko, byle dobrze zrobiono, byle dobrze :)
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tragedia, to o czym piszesz.
      Pewnie, że lepiej dobrze, niż źle. W jakich kategoriach mieści się "wcale"?
      Rozgrzebali i poszli;(
      Pa:)

      Usuń
  10. Wybory idą Kochana,trzeba się wykazać,a że zrobione byle jak to kogo to obchodzi,plusiki się liczą.Pozdrówka."siedział sobie sobek...."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że idą. Nie byle jak, tylko NIE zrobione. Rozgrzebali i poszli sobie. Ciekawe, który tu rządzi?
      Trzymaj się! Może zdzwonię:)

      Usuń
  11. Ozon(ko),nie siej wrogiej propagandy.Jest dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  12. A jeśli dobrze nie jest,to bedzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dajesz nadzieję. Sam wiesz, że u nas z remontami czegokolwiek, nie jest zbyt dobrze. Najlepiej to widać na moich zdjęciach. Panowie byli, ale sobie poszli, a to zostawili w stanie... no w stanie rozkładu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń