Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

środa, 13 grudnia 2017

Ropa naftowa.


                 Co z nią robimy? Co z niej wytwarzamy? Czy ją szanujemy?
           Przetwarzamy ją na różne sposoby i w przeróżnych celach. Czy szanujemy? NIE!
           Czy jest odnawialna? Tego, na razie, też nie wiemy!   Podobno tak...ale kto wie?
                  Gdzieś, daleko, w Azji , w Turkmenistanie , pali się nieustannie ropa naftowa. Kiedyś
           pokazywałam jeziora krasowe w Turcji. Wielkie, okrągłe niecki wypełnione wodą . W                        Turkmenistanie są  takie same, tyle, że wypełnione palącą się, ropą naftową.  Na jak                            długo starczy jej dla  ludzi? Czy jest odnawialna, czy to "sztuka" na jeden raz?
                 Wiele  nie wiemy a raczej NIC NIE WIEMY. Wszystko, to jedynie domysły.

          Lubię takie ciekawostki.
           Pa;)
     
           P.S. Zdjęcie nie jest, oczywiście, moje. Jest z internetu.








wtorek, 28 listopada 2017

No i się porobiło!

Komputer oszalał!  Jeszcze trochę a zwariuję i ja!
Wszystko robi na odwrót ten maszyn! BOJĘ SIĘ COKOLWIEK TU UMIEŚCIĆ.... no proszę!
WIELKIE LITERY SĄ PISANE JAK NIEGDYŚ MAŁE. żeby napisać małe muszę cały czas mieć wciśnięty klawisz jak poprzednio do pisania dużych liter!
Potrzebny mi czas!
Trzymajcie się !
Ozonewa:)

poniedziałek, 13 listopada 2017

Dobre wychowanie.

 

      Może ja i staroświecka jestem, nie wiem.
Są drzwi sklepowe czy jakiekolwiek inne. Uczono mnie, kto i kiedy ma pierwszeństwo w ich przekraczaniu.W obie strony to działa.
Wchodzący, wychodzący. Kobieta, mężczyzna.  Dorosły, dziecko. Młody, stary. I tak dalej.
Te nauki już się nie liczą. Nie ma ich, przepadły!
Dziś robiłam małe zakupki i tak mi się przypomniało a i łezka w oku....  Gdzie te czasy, kiedy liczyła się kindersztuba, dobre wychowanie. No nie ma, nie ma, nie ma....
Panienka na siłę wepchnęła się do sklepu przez drzwi, które sobie otworzyłam w celu opuszczenia tego przybytku...
 Egoistka wpatrzona w siebie? To też.... ale nie tylko.
To tyle. Szlag mnie nie trafił , szkoda nerwów.
Nauka została.
Pa;)

środa, 25 października 2017

Gdzie na mapie Świata, maleńki znak...

                              
              Mam, mam. Mam przygotowane zdjęcia do posta. Będzie to jednak coś innego niż zwykle.
             Jak wiecie, Stare Miasto było bardzo zniszczone.   Odbudowano je, odnowiono co trzeba.  Niestety, w nieco dziwny sposób.   Uraczono Warszawę niekonwencjonalną Starówką.  Bo jak nazwać to co z nią zrobiono? Znana wówczas plastyczka, bo to podobno była kobieta,   postanowiła ozdobić wiele budynków Starówki swoimi obrazami. Nowoczesnymi obrazami. Pasują tam jak "pięść do nosa".  W/g mnie są paskudne i zakłócają styl staromiejski, nowomiejski też. Nowomiejski, bo jest przecież jeszcze Rynek Nowego Miasta. Socrealizm na starych budynkach??? Toż to przecież grzech! Sprofanowano przeszłość tymi bohomazami. Wiem wiem, są gusta i guściki. Moim zdaniem tu jest wyłącznie "guścik"!
No to....

Pelikan z "małymi". Kiedyś taki znak mógł oznaczać opiekuńczość n.p. Nie wiem jak to się ma do Rynku Starego Miasta?
ul. Piwna.
To szyszka chmielu  umieszczona nad drzwiami. Przypuszczam, że  kamieniczka należała do piwowara.

Czyżby kamienica należała do ogrodnika? Kwiaciarza? A może, w dawnych czasach oznaczało to zupełnie coś innego?


To bardzo mi się podoba.
Kolejny "znaczek".
i następny...
Orzeł , nad nim korona...

Trudno się domyślić...
Na dziś to tyle. Dość zajęta jestem, ale chciałam Wam to pokazać a to zaledwie część.
Pa:)

poniedziałek, 16 października 2017

Warszawo ty moja.....

           Muszę to pokazać. Zbieram zdjęcia Warszawy od dawna, ale niewiele ich pokazywałam.  Zagraniczne wycieczki, zdjęcia z wakacji... Warszawy prawie nigdy... chociaż tych zdjęć mam sporo. Najczęściej robione były przy okazji "czegoś". Wizyty gości z zagranicy, wypadu do Łazienek,  czy innych , gdzie te zdjęcia mogłam robić. Czasem jechałam specjalnie. No i uzbierało się:)
Rozpoczynamy na Starym Mieście.

Zabudowania ul.Miodowej. Na dole wjazd do tunelu pod ul. Miodową i Placem Zamkowym . 
 Pokazuję Trasę W-Z z samochodem, żeby wszyscy wiedzieli o co chodzi.
 Zamek Warszawski. Z lewej strony, niewidoczny, wyjazd z tunelu na Trasę W-Z.

Zamek Warszawski  i Pałac Pod Blachą. "Pałac pod Blachą" to ten biały budynek  z prawej strony.
Krakowskie Przedmieście widziane z dołu od strony Wisły. W niewidocznej tu, z prawej strony,  kamienicy, jest wejście do ruchomych schodów. Te schody łączą most Śląsko-Dąbrowski  z Placem Zamkowym.

  Kolumna Króla Zygmunta III Wazy na Placu Zamkowym.

 Zbliżenie:)
 Inne ujęcie króla Zygmunta.
 To zaledwie wstęp.
Plac przy Starówce, czyli Plac Zamkowy. Pod spodem jest, pokazywany wcześniej, tunel i trasa W-Z.
Zamek, Królewski. Niestety, w kadrze mieści się zaledwie fragment fasady.
Plac Zamkowy z innej strony i "pod Słońce".

Na razie musi wystarczyć. Trudno się wraca do starych  zdjęć.
Ozon:)

czwartek, 21 września 2017

Jeszcze o Puszczy Białowieskiej!

              Okazało się to o czym pisałam! Może  minister  Szyszko  ma te studia, ale  stosuje przestarzałe metody walki z kornikami. Miałam rację. MINISTER POWINIEN ODEJŚĆ  na niesłusznie zasłużoną emeryturę! Jeśli Kaczyńskie będzie go nadal trzymał na tym stanowisku.... to nie wiem jakie będą wyniki kolejnych wyborów.

                                                                                         
      Poczytajcie o kornikach, ciekawe owady. W dodatku stanowią pożywienie
niektórych ptaków.  W lasach pierwotnych korniki nie wyrządzają szkód i stają się
bardzo ważnym elementem łańcucha pokarmowego.  W Puszczy Białowieskiej są
np. znaczącym składnikiem diety rzadkiego dzięcioła trójpalczastego (Picoides
tridactylus).
     To tylko niewielki opis działalności korników. Zanim Szyszko je zwalczy,
wytnie całą Puszczę Białowieską. Przy okazji pozbędzie się kilku gatunków ptaków.
     Gratuluję nieprzemyślanego działania ministra, żeby nie napisać "jego głupoty"?
 To tyle na teraz.
Pa:)

poniedziałek, 18 września 2017

OPOLE 2017 r. ???

  
 JUBILEUSZ MARYLI RODOWICZ? A może AGNIESZKI OSIECKIEJ I KRYSTYNY GARTNER?

Jak dobre wino jest Maryla.
Nie dla niej czas szybko mija.

Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu ...  czyżby został już historią?
Komu za to podziękować, wiecie?
PiS u władzy! Brrrr.........
Maryla i Piotr Cugowski. Piotr odziedziczył głos po ojcu.
Akompaniował fenomenalny akordeonista.
Siedzę i przypominam sobie stare czasy. Ile to lat...???

:)))

poniedziałek, 11 września 2017

Najwyższy czas.

      
      
             Najwyższy czas coś dla Was,  czytelników mojego bloga, napisać. Wakacje się skończyły i wcale nie były udane. Były do kompletnej bani !
Mam trochę zdjęć z Augustowa, byliśmy tam zaledwie tydzień. Resztę czasu spędziliśmy w Warszawie.  Na zdjęciu "wstęp" do potężnej burzy.
    Nieprzewidziane wybryki losu  przekreśliły nasze plany urlopowe.
W każdym razie jestem i   żyję.
Pozdrawiam wszystkich moich gości.
:)))

wtorek, 15 sierpnia 2017

Niech mi ktoś wytłumaczy.

           Dlaczego w Warszawie sprzedawany jest program telewizyjny dla Krakowa? Nazywa się to "Tv 14"
Warszawiakom on na nic. Nic się nie zgadza, nie pasuje.  To po co to wszystko?
Do niedawna można było kupić to&owo, niestety, w ostatnim czasie jest tu niedostępne !
Czy celowo wprowadza się ludzi w błąd???
To taka uwaga do sprowadzających to czasopismo!
Posłałabym im "serdeczne życzenia", ale publicznie nie wypada!
Może ktoś zastanowi się nad hektolitrami spalanej niepotrzebnie benzyny? To są realne koszty za które MY, czytelnicy,płacimy!
Pa :)

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Czy wiecie?


   
     Czy wiecie, że  na aukcji w Janowie sprzedano zaledwie 6 koni?
Stała klientka tej stadniny,  żona jednego z "Rollingstones-ów",
       w tym roku  nie przyjechała na aukcję?  I to ma być ta dobra zmiana?
       Ciekawe czym  nas jeszcze zaskoczą  genialni politycy?
      
    Milionów za konie nie ma i raczej nie będzie. Chciałam tu umieścić rysunek  konia,  niestety w tym programie to raczej niemożliwe. Jest za to zdjęcie.
To nie jest "dobra zmiana". To jest fatalna zmiana.
 Pa;)

P.S. Zdjęcie z internetu, nie moje.

środa, 9 sierpnia 2017

Nareszcie!

         Nareszcie UE zainteresowała się wycinką drzew w Puszczy Białowieskiej!
 Może "wysadzą" tego "upartego drwala" z jego stanowiska. Mam nadzieję, że więcej ścinać drzew nie będzie. Puszcza, to nie jest zwykły las z którego czerpie się surowiec czyli drewno. Puszcza Białowieska to kilkusetletni zabytek przyrodniczy! Bodaj ostatni tego typu w Europie!  Mamy u siebie skarb, olbrzymi skarb! Drugiego takiego, poza częścią Puszy Białowieskiej leżącą na Białorusi, w Europie nie ma.
W Puszczy Białowieskiej.
Też!
Nie wszystkie zdjęcia podpisałam bo zdenerwowana jestem.
 Puszcza   stale się odradza. Sama z siebie się odradza. Żaden minister nie jest do tego puszczy potrzebny. Była kilkaset lat temu i jest do tej pory. Niech tylko nikt do niej się nie wtrąca.
Martwe, ale jeszcze stoi.
Są suche opadłe gałęzie.
Są zwalone drzewa.
Pozostał pieniek.  Reszta  zwalonego drzewa leży i się rozkłada.Wszystko jest Puszczy potrzebne, nawet zwalone drzewo. Wiecie jakie tam żuki i inne owady pasą się na takich resztkach? Wiecie ile ptaków zjada takie owady? Ilu gatunkom, taki zwalony pień daje życie, przetrwanie?
Puszcza. Ciągle Puszcza.
Grzyby na resztkach pnia. Wszystko jest przydatne dla przyrody, nawet resztki pnia.
"Przewróciło się, niech leży )... Lubię tę piosenkę, chociaż dotyczy zupełnie czegoś innego. W tym przypadku pasuje jak ulał!
Pa:)))

wtorek, 13 czerwca 2017

Ciechomice .

   Ciechomice, to mała miejscowość koło Płocka. Właściwie znajdująca się naprzeciwko niego, po drugiej stronie Wisły. Każdy zapyta dlaczego o niej piszę? Co w niej takiego wyjątkowego?
Już piszę, WSZYSTKO !!!
   Najwspanialsze wspomnienia wiążą się z moją cioteczną babką, najmłodszą siostrą mojej babci. Mąż tejże ciotecznej babki był piwowarem, cenionym przez władze zwierzchnie. Krótko mówiąc, komuna, komuną, ale fachowcy musieli być najlepsi. Wujek był dyrektorem ciechomickiego browaru.
   Pamiętam jak kiedyś, jeszcze przed Ciechomicami,  przyjechał do Warszawy w sprawach służbowych.  Załatwił co musiał, a wieczorem "wpadł" do naszego starego mieszkania. Do mamy powiedział:Ubieraj Hanka Ewę, zabieram ją do nas. I tak pojechałam w Polskę, gdzieś w okolice Rzeszowa. Takich wyjazdów było sporo. Ciechomice były ostatnie.
   Jeździłam tam wielokrotnie. Właśnie z tamtą miejscowością, wiążą się moje najmilsze wspomnienia.
  Dyrektorskie mieszkanie  musiało odpowiadać stanowisku. W kuchni, na około stołu kuchennego, można było jeździć na rowerze. To jakie były pokoje?

Ciechomice. Ja z pieskiem, małym spanielkiem.
Tu trzymam brata( może bratanka/ siostrzeńca) koleżanki z Ciechomic, Halinki.
Dziecko to samo. Towarzyszą mu moja siostra i ciotka. Obie w jednym wieku, młodsze ode mnie o 4 lata.
 To właśnie Halinka, za nią moja ciotka Sylwia, po prawej moja siostra. Chłopaczyska w tle, zawsze kręcili się koło nas. Najstarsza osoba, czyli ja, robi zdjęcia.
Robię zdjęcie.... o uśmiech proszę... tu, tu..... No jest! Na pierwszym planie gołe stopy Halinki;)))
 Syla z Halinką. W tle, "zdychająca" ze śmiechu, moja siostra.
Muszę to napisać. Stale się śmiałyśmy. Kiedyś, moja siostra, rozśmieszyła na koloniach całą "grupę" dziewczyn. O swoim śmiechu nie napiszę, ale... siostry to siostry.
Sylwia z tym samym pieskiem co ja.
Mojej siostrze widać tylko oczy. Najbliżej Maciek i Sylwia, czyli wujek i ciotka.
Zdjęcie robiłam z balkonu.

Sylwia z moją siostrą i jak zawsze, miejscowe dzieci.
Szkoda, że w tamtych czasach aparaty fotograficzne nie były rozpowszechnione.
Pa:)