Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Fabryczka broni;)

Tuż koło Toledo, a może już na jego obrzeżach,  znajdują się niedobitki fabryki lub manufaktura broni białej.
W każdym razie wytwarzają tam broń. Jest na co popatrzeć.
Jest tam mnóstwo broni. Gdy wzięłam miecz, to ręka mi opadła. Nie wiem , kto da radę takie coś unieść, nie mówiąc o walce. Bardzo to ciężkie. Oczywiście miecze, bo szpadę...  kto wie?
Na środku sklepu, stały dwa stojaki z bronią właśnie. Powiem Wam, że wszystko było przepięknie wykonane. Prawdziwe cacuszka.
To pełne "umundurowanie" dla konia i jeźdźca. Nie wiem jak koń to wszystko mógł unieść. Przecież po kilku krokach powinien paść!
To na tyle.
Walczę ze zdjęciami a i w domu mam co robić. Czasu mi wyraźnie brakuje.
Pa:)

72 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia jak zawsze ciekawe i takie bronie to ciężkie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciężkie. Pojęcia nie miałam, że aż tak.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. no to masz nowe doświadczenia Ewciu

      Usuń
    3. No mam:) To się przydaje, taka wiedza. Człowiek czyta książki i nawet się nie zastanawia jaka była waga zbroi i miecza.

      Usuń
  2. ... Ha! ...miałam na sobie, tj. na głowie hełm średniowiecznego rycerza, trudno było głowę utrzymać taki to ciężar, poza tym trzymałam w ręku miecz...znaczy się w dwóch rękach usiłowałam trzymać, gdyby nie pomoc rycerza z grupy rekonstrukcji historycznych padłabym ...pod jego ciężarem:) Reszty, tj. np. kolczugi nie odważyłam się już przymierzyć:) Acha, no i ...strzelałam z łuku, tez lekki nie był, a cięciwę naciągnąć pomagał mi rycerz...i tak sobie wtedy pomyślałam, że mając na sobie całe te "uzbrojenie" taki rycerz to musiał być ...Pudzian:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Nikt poniżej jego możliwości nie podołałby ciężarowi tego ekwipunku.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. ...a jeszcze przecież walczył...podwójnym Pudzianem zatem musiał być:)
      Pa:)

      Usuń
    3. Nie wyobrażam sobie tego. Przecież to musieli być niebywali siłacze. Ja nie dałam rady podnieść miecza w dwóch rękach...
      Podobno dawniej, ludzie byli niżsi. Jak sobie z taką bronią radzili? A możliwe jeśli niżsi, to broń była krótsza, zatem mniej ważyła?
      Nie wiem jak walczył i jaki musiał mieć miecz Longinus Podbipięta? Wiem, że to postać fikcyjna, ale na kimś wzorowana.
      :)

      Usuń
    4. brat mojego Dziadzia robił zbroje fo filmu Potop. Ech , fantastyczne były, dostałam od niego na pamiątkę miniaturkę szyszaka. Powiesiłam sobie nad łóżkiem

      Usuń
    5. Gratulacje:) Powiedz mi, z czego te współczesne były wykonane?
      :)

      Usuń
    6. pojęcia nie mam - z jakiejś blachy ale z jakiej ??? wtedy nie dociekałam, szyszak podobał się bardzo chłopakowi, w którym byłam po uszy zakochana więc mu z miłości podarowałam ;-) ile to było lat temu ....

      Usuń
    7. aluminium to nie było;-( w żadnym wypadku, jakaś taka blacha o żółtawym odcieniu

      Usuń
    8. Znam dwa stopy które mogą mieć żółtawy odcień, ale lekkie nie są. Może to coś , czego nazwy nie znam?

      Usuń
  3. Nigdy nie widziałam białej broni. Ciekawe czy jest robiona w taki sam sposób jak w czasach kiedy jej używano.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie w bardzo zbliżony. Widziałam jak to robią, różnicy nie widzę. Narzędzia w kowalstwie praktycznie się nie zmieniły się od bardzo dawna. Młot jest młotem, a kowadło, kowadłem.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Można uzupełnić kolekcje
      po praprapradziadkach.

      Usuń
    3. W zniszczonej Warszawie nic nie zostało z mieszkania moich pradziadków.
      Nie mam szans.
      Pozdrawiam;)

      Usuń
    4. mój Dziadziu opowiadał, że najstraszniejszą rzeczą jest wojna na białą broń. Moment wbicia bagnetu w ludzkie ciało nie daje się z niczym porównać . Żołnierzom, gdy pierwszy raz szli do bitwy na bagnety podawali podobno wódkę

      Usuń
    5. Wszystko jest możliwe. Z jednej strony biała broń jest bardziej humanitarna, bo nie często zabija. Kula, w przypadku eliminacji wroga, szybsza.
      :)

      Usuń
    6. ...no nie wiem czy bardziej humanitarna, o ile w ogóle takiego określenia w stosunku do broni użyć można, załóżmy, że można to...taka kopia, siekiera, miecz...eh...rany rąbane, kłute...człek umierał długo i w męczarniach...

      Usuń
  4. Na każdym kroku można kupić w Toledo zbroje, miecze i inne żelastwa. Mnie jednak tam bardziej zafascynowała fabryka wytwarzająca takie metalowe talerzyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już lepsze niż miecze, na pewno lżejsze;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. i mniej krwawe ale jak by co to talerzykiem przyłożyć niezbyt skutecznie można ;-)

      Usuń
    3. Talerzyk to damska broń, a metalowemu to nie zaszkodzi. Gorzej z porcelaną, niechby nawet z fajansem.
      :)

      Usuń
  5. pif, paf i jest moja ukochana Hiszpania ... i to w jakim wydaniu ! Ja to w sercu zamiast białogłowy coś mam z rycerza, już bym mogła na tego konia i hajda ... nie wiem wprawdzie na co ale pewnie na Soplicę. Tylko, że ja Soplicy tak nie za bardzo, raczej wolę dobre wino. Z broni to jedynie trzymałam w rękach KBKS i nawet uczyłam się "na wszelki wypadek" strzelać. Oj gdyby coś to biedny by był ten nieprzyjaciel a przy okazji przyjaciel też bo strzelec ze mnie niezbyt wyborowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na celność oka narzekać nie mogę. Nie lubię jednak walki i już. Przytomne negocjacje powinny sprawę załatwić.
      :)

      Usuń
  6. Piękne są te miecze...Ja też pewnie miałabym problem z podniesieniem...a co dopiero walka nimi...Z ówczesnych rycerzy musiały być tęgie chłopy...by coś takiego udźwignąć....Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pudziany", same "Pudziany". Nikogo innego tu nie widzę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. ...a wyobraźcie ich sobie w całym ekwipunku podczas upału...

      Usuń
    3. Nie chcę sobie nawet tego wyobrażać. Koszmar jakiś!
      :)))

      Usuń
  7. Były zbroje ciężkie po 40kg i bardziej poręczne po 25kg ponadto jej ciężar rozkładał się równomiernie, nie obciążał rycerza a po upadku opancerzony rycerz był w stanie samodzielnie się podnieść. Zaś miecze ważyły ok. 2 kg.
    Fajna ta fabryczka!
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w życiu nie było dwa kilo, jeśli mi ręce opadły. To musiało być więcej. Dwa kilo to "pikuś". Codziennie takie ciężary noszę, albo i większe.
      Fakt. Jeśli ciężar zbroi był równomiernie rozłożony. Ale, to i tak bardzo dużo.
      Istnieje tylko jedno wytłumaczenie. Metal, z którego była zrobiona ta dzisiejsza broń, jest cięższy niż ten, z którego robiono broń używaną w dawnych czasach do walki.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. 12kg! Pomyliłem się!
      Sorry!
      Pozdr.

      Usuń
    3. Uff ! Ulżyło mi! Jesteś taki jak myślałam. W porządku:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    4. Cieszy mnie, że zauważyłaś :P
      Pozdr.

      Usuń
    5. Zauważyłam już dawno. Wyrobienie sobie zdania o kimś , wymaga czasu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Chciałam usunąć nieudaną odpowiedź MEG, a sunęły się obie.
    MEG, możesz ją wpisać jeszcze raz?
    ;(((

    OdpowiedzUsuń
  9. ...komentarz brzmiał mniej więcej tak; podczas festynu w Chwarszczanach chłopcy z Grupy Rekonstrukcyjnej powiedzieli mi, że mają na sobie ponad 30 kg. Chodzi oczywiście o zbroje, więc tym samym potwierdzę komentarz [...] :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam głównie o mieczu. Tylko to próbowałam utrzymać w dłoniach.
      :)

      Usuń
    2. ...wiem, ja miałam też inne "przyjemności" o czym wspomniałam dużo, dużo wyżej :)

      Usuń
  10. człowiek musi wypróbować coś i dopiero wiedzieć.Bardzo ciekawe zdjęcia.
    http://agatuszka75.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko ciężkie :) haha nie dla mnie! haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie dla kobiet! Najpierw wymyślili, mężczyźni oczywiście, wojny, potem broń i zbroje, a potem mówili o kobietach: "Kobieto, puchu marny...".
      :)))

      Usuń
  12. Zaprowadzono was do takiego sklepu?
    Domyślam się, że nikt nie kupił takiego miecza?
    Nie ma możliwości schowania w bagażu.
    Zastanawiam się czy w ogóle można przewozić taką broń w samolocie?
    Myśmy przywieźli z Maroka nóż arabski koummiyę. Ten nóż ma około 40 cm i był schowany w bagażu...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też tylko nóż.
      Może jakiś kolekcjoner kupiłby coś z pokazanej tam broni. Pięknie była wykonana.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Widać na zdjęciach, że to świetna robota.
      Żadna fuszerka.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Mój mąż byłby tą fabryką zafascynowany:))
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Twój. To mój przyniósł mi miecz i powiedział "weź to", a mnie ręce z mieczem opadły.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. ...ha, mnie tam wpuścić to dopiero widziałybyście jak wygląda kobieta w zachwycie :)
      Pa:)

      Usuń
    3. Zachwycać to i ja się umiem. Nosić te ciężary, już nie.
      Pa:)

      Usuń
  14. O tak, rycerze mieli ciężkie życie, wiem coś o tym z inscenizacji bitwy pod Grunwaldem :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ciężkie", rozumiem, że nie w przenośni? :)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Dzisiejszy koń pewnie by i padł ale te ,,z tamtych" czasów były twardsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może do dziś żyją wśród nas, tylko o tym nie wiemy?

      Usuń
  16. Bardzo ciekawe ,mnie tylko zastanawia jak w tym całym "umundurowaniu" można funkcjonować .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ciebie. Są tacy, którzy twierdzą, że jednak można;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. No, dawniej mężczyźni-rycerze byli lepiej żywieni, to i siły mieli więcej. Sterydów nie było, ale wielu z nich to prawie atleci. Słabeusze raczej do wojaczki nie byli przysposabiani, oni pilnowali żon rycerzy będących na wyprawie wojennej.Pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie faktycznie, lepiej się odżywiali. Nie było wtedy w pożywieniu tyle chemii co teraz. Powietrze było czyste, bo samochodów nie było. Ogólnie świat był zdrowszy dla ludzi.
      Ciekawi mnie to "pilnowanie";)))
      Pa:)

      Usuń
    2. białogłowy też inaczej się odżywiały ale czy z tego odżywiania wierniejsze były tego nie wie nawet król Salomon ...
      ;o)

      Usuń
    3. Gdy rycerz wyruszał na wojnę, to zakuwał swoją połowicę w pas cnoty. Nie bez powodu coś takiego wymyślono.

      Usuń
  18. mozna tam bylo kupic cala zbroje? pozdrawima wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co tam było pokazane, pewnie tak;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. W Polsce koszt zbroi to mniej więcej 5.000 zł.
      Pozdr.

      Usuń
    3. Cen nie znam. Sądzę, że tamte, wyrabiane w Toledo, są droższe. Choćby z powodu różnicy w cenie waluty.
      :)))

      Usuń
  19. Szedł na wojnę rycerz młody,
    choć nie mial ochoty.
    By dziewczyny nikt nie ruszał,
    kupił jej pas cnoty

    Dziewczę bardzo się męczyło,
    blacha uwierała.
    No i tym oto sposobem
    dotknąć się nie dała

    A w dzisiejszych Ewo czasach
    i to nie jest plota.
    Wszyscy wkoło powiadają
    jest na wagę złota...

    Serdecznie pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt! Coraz mniej szanowana. Chociaż....
      Pozdrawiam:)

      Usuń