Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

sobota, 27 lipca 2013

Baszta Giedymina.



Dzień się obudził  pięknymi chmurami.
Po raz kolejny postanowiliśmy odwiedzić Wilno, tylko tym razem na naszych zasadach. Stały trakt wycieczkowy, już w ubiegłym roku nas znudził. Teraz miało być inaczej i było.
Już po wjeździe do Wilna postanowiliśmy się odłączyć od wycieczki, umawiając z się z przewodnikiem, o której i gdzie jest odjazd autokaru do Augustowa.
Baszta Giedymina i Górny Zamek, ciągnęły nas jak magnes.
Zamek Górny wzniesiono w 1409 roku za panowania Witolda, w miejscu starego zamku drewnianego istniejącego tam już w XIV wieku. Jego historię przeczytacie w Wikipedii. Mieściła się tam kolejno ludwisarnia i więzienie, potem, z panowania Zygmunta II, biblioteka. W końcu zdobyli go Rosjanie i zamek zaczął popadać w ruinę.
Baszta Giedymina.To widok z dołu, z poziomu ulicy. Spore powiększenie.
 Tak się prezentuje z bliska.
Poziom ulicy i stare zabudowania zamkowe.
Odkopane, stare fragmenty murów.
Tą kolejką wjechaliśmy na górę. Zjechaliśmy też;)
Z góry robiłam zdjęcia Wilna  nowym aparatem ze sporym obiektywem. Wyszły, że no;)))
 Zamek Górny.
Widok miasta ze stacji kolejki na Górze Zamkowej.
To wieża telewizyjna w Wilnie. Wilno leży na terenie polodowcowym, pofałdowanym i pełnym wzgórz, jak polska Suwalszczyzna. Pięknie wszystko wygląda z góry.
Pa:)

39 komentarzy:

  1. ...jedno z historycznych miejsc, które chciałabym zobaczyć...ponoć w środku jest stała ekspozycja... No i zobaczyć z góry widok na Stare Miasto w Wilnie...bezcenne!
    Serdeczności:)
    Miłego weekendu!
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare Miasto z góry, pokażę w następnym poście. Zdjęć mam na kilka następnych postów, nie tylko na jeden.
      Pa:)

      Usuń
    2. Będą, będą:))) Aż się zdziwisz.

      Usuń
  2. I ja jadę do Wilna już niedługo. Jedziemy z mężem na 4 dni, powłóczyć się spokojnie po mieście, bez pośpiechu i smakując piękno tego miasta. Nigdy tam przedtem nie byłam. Wyszukuję w necie różne ciekawostki o tym mieście, żeby wiedzieć, gdzie się udać i co oglądać. W planie mam też wizytę w kawiarni na 165 m wieży telewizyjnej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawiarnia jest, fakt.
      Wieża, którą opisałam, znajduje się blisko Zamku na dole. Trzeba tylko wiedzieć jak dojść. Normalnie wycieczki go omijają, pokazując przede wszystkim Starówkę i Ostrą Bramę. Jest co w Wilnie zwiedzać. Na Starówce jest masa pamiątek po mieszkających tam znanych Polakach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Witaj Ewuniu!
    Widok z wieży telewizyjnej zapiera dech w piersiach. Czy w dalszym ciągu kręci się wokół swojej osi? Jedliśmy jakieś ciastko. Kawa niezbyt mi smakowała. Wilno jest urzekającym miejscem. Doskonale zrobiliście tym odłączeniem się od grupy. Najlepiej chodzić swoimi ścieżkami.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Już mogę!
      0dłączyliśmy się, bo chcieliśmy zobaczyć nareszcie coś innego. Wycieczki do Wilna mają oklepaną trasę i ciągle proponują to samo. Wieżę tylko sfotografowałam. Zbyt daleko do niej ze starówki.
      Trafiliśmy na pokaz wyrobów regionalnych, w tym i wędlin. Już wiem jak rozumieć słowa, że coś "rozpływa się w ustach". Wędzona polędwica, która tam kupiliśmy, właśnie taka była.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Tak mnie już od dwóch lat do tego Wilna ciągnie. myślałam,żew tym roku się uda... Niestety - znowu jedziemy w góry. Co prawda góry tez kocham... ale Wilna znowu nie odwiedzę. Przynajmniej dzięki Tobie jakiś tam fragmencik sobie odświeżę.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Wilnie będzie sporo, masz szansę. To raz pojedźcie do Augustowa. Tam wycieczki do Wilna są codziennie. Tylko jedźcie w dzień powszedni.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Mąż chce w góry! Już zarezerwował hotelik. Zatem Wilno, Mazury może w przyszłym roku.

      Usuń
  5. Ta wieża telewizyjna bardzo mi przypominała wieżę tv w Lwowie.Też kawiarnia piękna taka naokoło.I wiesz co po raz pierwszy i ostatni poczulam się wstawiona.Byl taki upał jak dzisiaj a,był to rok 1969 ubiegłego wieku.Byłam z moimi braćmi ciotecznymi.Nagle kelnerka przynosi nam szampana.My mowimy ,że przecie nie zamawialiśmy. Ona na to ,że to Ci panowie z Gruzji,przy sąsiednim stoliku poprosili abyśmy się z nimi napili.Radzi,nie radzi pamiętajac jeszcze swieżo jednego Gruzina ktory nie znosił sprzeciwu-napiliśmy się.A,że był upał poszlo do głowy.Pięknie piszesz.Cieszę się,ze już jesteś.Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam w tej wieży, zbyt daleko a czasu mało. Porobiłam sporo zdjęć Starówki wileńskiej.
      Też masz "dobre pióro".
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Nigdy nie byłam w Wilnie dlatego z przyjemnością je pooglądam.
    Pozdrawiam:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest duży koszt, a zwiedzić warto!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Na moim, czy na Twoim? Gwarantuję, starczy na oba:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jutro kochaneńka, jutro! Będzie tyle, że Ciebie "głowas rozbolis". Swoją drogą, jedna rzecz mnie ciekawi. Jeśli Adaś Mickiewicz, był takim zagorzałym Litwinem, to dlaczego pisał po polsku?
      A jeśli nie pisał po polsku, to kto to tłumaczył?
      Takie mam zapytanka.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Wilno kocham zawsze. W tym roku też będę w połowie sierpnia. Chyba to moje ulubione miasto, no może obok Kijowa :) Czekam na resztę relacji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już Cię wielbię! Gdzieś tam, są moje odnogi. Lecz w tych czasach , to trudne.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. W Wilnie byłam, ale do baszty i zamku nie dotarłam :(. Mam czego żałować , co widać po Twoich zdjęciach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to zupełnie z boku jest, chociaż w centrum. Jakiś fikołek myślowy mi tu wyszedł.
      Wszyscy się skupiają na drodze przez wileńską starówkę, do Ostrej Bramy. Zrobiłam coś zupełnie innego. Spojrzałam na miasto, jak na całość, którą w rzeczywistości jest.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Witam ,
    piekne zdjęcia -eh z niecierpliwością czekam już na swój urlop :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne fotki,jak widać piękna i udona wycieczka.Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka była. To dopiero początek.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Cudne klimaty. Mam nadzieję, że kiedyś się tam wybiorę. Zachęciłaś mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie, czas na wycieczkę na wschód ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  15. EWCIA - jestem i od razu się melduję. Trochę padłam i schroniłam się przed upałamiu w domu Braciszka, w górach. Doszłam do siebie bo tam chłódek przyjemny ale jak to w górkach - internet pada często i padł właśnie teraz. Pogoda się ustabilizowała, na moim balkonie jest +30 a nie +45 więc jestem.
    Ewciu - dla Ciebie zrobiłam wpis o małym JOŚCIÓŁKU - ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Zaraz wpadnę i poczytam:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Widzę, że pokazałaś nam kolejne ciekawe miejsce. Też z ochotą powędrowałabym po Wilnie sama, nie jak zawsze utartymi szlakami z przewodnikiem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt! Od dawna zamierzałam to zrobić.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Byłam! Basztę oglądałam tylko z dołu, bo o Wilno zahaczyliśmy tranzytem, ale jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dołu, to ja za każdym razem. Teraz chciałam tam wleźć. Okazało się, że "wlazywać" nie muszę, bo jest wygodna kolejka. Zdjątka też są, tylko sprawiają wrażenie robionych przez kominiarza, czy dekarza.

      Usuń