Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

wtorek, 28 maja 2013

Sankt Gallen, część II.

Pokażę dalsze fotografie z tego miejsca, bo inaczej się nie da. Będą równie wspaniałe. Mam nadzieję, że Wam się spodobają i podziękujecie ich autorce, czyli SEG!
Powiększyłam w miarę możliwości malowidło na suficie katedry. Powiększajcie zdjęcia lewym klawiszem myszy.
Ciekawi mnie kamień , z którego zrobiony jest ten ołtarz.
Ten kto tam był, wie co to jest.
 Niby to samo... Odwracasz głowę stojąc w tym samym miejscu, ale widzisz zupełnie coś innego.
Nie wiem czym są te pomieszczenia... ichnie konfesjonały?
Teraz będą zdjęcia miasta. 
 Nie bardzo wiem, jak mam to odczytać? Tyle zostało z dawnych malowideł?
Czy to nie jest piękne?
Nie myślcie sobie, że tak się zachwycam tamtą zabudową. Porównajcie to z Polską! Jeśli gdziekolwiek coś wyremontują, to natychmiast znajdzie się grafficiarz-szpeciarz, który wszystko zniszczy.
Wykuszowe okna. Wspaniałe.
Uroda tego przerasta Himalaje. Pięknie rzeźbione okno.Bardzo mi przypomina widziane w Turcji.
 Uliczka i wykuszowe okna.
Wybaczcie, nie było mnie tam.
Fronton budynku z fontanną. Ciekawe czym jest ten budynek?
Sama fontanna.
Wierzę, że jest ktoś, kto wie co to jest.
Pa:)

24 komentarze:

  1. heh no ja nie wiem co to jest:)) ale architektura cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale architektura, cudo. Jeżeli w Polsce byłaby taka dbałość o detale kamienic to byłbym zachwycony. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy kłopot po wojnie, bo obie strony niszczyły co się dało. Wiele zabytkowych budynków odbudowywano. Czy jednak z równą pieczołowitością?
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Co tutaj komentować? Ach i Ech!.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt! Niewiele już można powiedzieć.
      :)))

      Usuń
  4. ...gdzie my jesteśmy? w bajce?
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie tam:) W Polsce, tak czyste budynki, ani dnia by się nie uchowały.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. ...ani godziny czasem, u nas jak odnowiono elewację w niespełna godzinę była utytłana...:(

      Usuń
    3. To samo u mnie. W jakimś poście nawet to pokazałam. Co za ludzie?

      Usuń
    4. ...ludzie? nie, brzmi zbyt dumnie!

      Usuń
    5. Brzmieć brzmi, tylko zależy kto to mówi. Myślę, że małpa z pędzlem też by sobie poradziła. Kto wie, czy nie wyszło by lepiej?
      ;)))

      Usuń
  5. Faktycznie, urzekająco piękna architektura:)
    Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałam już czym i jak tam dojechać. Korci mnie!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Ten opis wciąga, czytam oglądam, wracam oglądam ... ale po kolei
    - na mur to ichnie konfesjonały , po materii sądząc niezbyt używane ale u nich chyba cześciej powszechna spowiedź, no nie wie dokładnie ale konfesjonały na mur

    - zastanawiałam się nad kamieniem, wybałuszałam oczy ale ze zdjęcia nie dojdę bo może to nie naturalny kamień tylko doskonała technicznie marmoryzacja. to bt trzeba było z bliska zobaczyć a może i dodtkąć czy zimny czy taki trochę cieplejszy

    - mur pruski w popielatym kolorze - ciacho !!!

    - a to malowidło to "świadek" tyle ile zostało zachowali bez uzupełniania, resztę normalnie otynkowana.

    POZDRAWIAM EWCIU - uczta u Ciebie a właściwie to dalszy ciąg uczty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam te zdjęcia pokazać, za długo leżały i w końcu wyleciały mi z głowy. Szkoda by było ich nie pokazywać.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia, fantastyczna prezentacja, ładna architektura:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jednak podziękowania należą się autorce zdjęć, czyli SEG!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Witaj Ewuś!
    Wiem, że nie odbierzesz tego jako wymądrzanie.
    To są właśnie konfesjonały. W świątyni jest ich 11
    Co się tyczy fontanny... Jest to fontanna boginki Jeziora Bodeńskiego.
    Pewien rybak zakochał się w Syrence mieszkającej w jeziorze...Ona go bardzo długo obserwowała. Nim się spostrzegła obdarzyła go wielką miłością. Syrenka wybłagała u wodnego boga aby ten ofiarował jej nogi...Marzenie miało się spełnić, jednak Syrenka powinna coś od siebie ofiarować...Zgodziła się na utratę głosu...
    Jej marzenie spełniło się. Zamieszkała razem z rybakiem i żyli długo i szczęśliwie. Tyle legenda.
    Ten plac z fontanną, to Marktplaz. Otaczają go przepiękne XVII i XVIII wieczne domy. Są to przeważnie murowane kamienice o malowanych fasadach lub domy szachulcowe (mur pruski). Domy szachulcowe mają płaskorzeźbione dekoracje...
    A co do malowanych domów? Fasady, należą do bardzo fotogenicznych... To nie jest fragment malowidła. To jest cały rysunek. Mam takie samo zdjęcie...
    Muszę powiedzieć, że zdjęcia są świetne...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, i mamy już wyjaśnienie zagadki. Bardzo ciekawa legenda.
      Miasto jest faktycznie bardzo ładne. Pewnie kiedyś i tam się wybiorę:) Dziękuję za uzupełnienie naszej wiedzy. Nie odebrałam tego w sposób o jakim napisałaś. Lubię jeśli ktoś dzieli się z nami swoimi wiadomościami, nie każdy może tam pojechać i nie każdy zna tę legendę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Łucja dzięki za ciekawą legendę, Ozonkowi za piękne zdjęcia , u nas W Polsce jest wiele ciekawych budynków i bardzo zaniedbanych W mojej Łodzi jest tak wiele do zrobienia, niestety nie maja funduszy na renowacje a taka wspaniała secesja. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko i wszędzie rozbija się o pieniądze, a raczej ich brak. W końcu te zabytkowe budynki się rozsypią i nie będzie czego remontować.
      Pozdrawiam:)

      Usuń