Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

czwartek, 19 lipca 2012

Nie da się uciec!

Będą wyłącznie zdjęcia chmur.!
To był dziwny dzień.Chmury były też dziwne, pogoda była chimeryczna.
Takie czasem....
To ciągle ten sam dzień. Sama się zdziwiłam różnorodnością chmur. Nie mówiąc o zupie. Bo właśnie wtedy ją gotowałam i zachwyciły mnie kolory. Mam to, pokazać?
Kobiety mają podzielną uwagę. Kolory w garze mnie urzekły.
Potem było już tylko gorzej!


No i  co ja mogę?
To ciągle ten sam dzień, to samo popołudnie.
Mam okna na dwie strony świata. Wschód i południe!!!! Jak mam, tak robię:)
No to na tyle;)))Burza z tego nie wynikła żadna. A tak pięknie się zapowiadało;)
Pa:)

18 komentarzy:

  1. Nie nazwałabym tego zjawiska "gorzej" tylko piękniej; przynajmniej dla mnie. Uwielbiam pejzaże nieba bez względu na to, co zapowiadają; są po prostu niepowtarzalne w swoim majestacie i ulotności i to w nich podoba mi się najbardziej.:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Ewuś! Ostatnio, często oglądam chimeryczne niebo;)Barszczyk wyszedł jak trzeba:)
      Deszcz jednak nie spadł!
      Buziaczki;)

      Usuń
  2. Nieba ubiorki, cudne!...już mam kilka fot. różnych różnistych chmur, o każdej niemal porze dnia zrobionych i niedługo, myślę, że po niedzieli pokażę...Przez Ciebie ślęczę z aparatem i wypatruję chmur...i przez Ciebie, dzięki Tobie zaczęłam się nimi zachwycać...
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślęczę z aparatem i ślęczę! Oglądam moje miasto po raz nie wiem który! Jesienią znowu pojawi się w Warszawie moja argentyńska kuzynka i będziemy oglądały Warszawę z jeszcze innej strony!
      Wtedy Wam pokażę!!!

      Usuń
    2. ...a miasto co dzień inne, skąd ja to znam?:)
      No to już z utęsknieniem czekam, na to co pokażesz:)
      Serdeczności!
      Miłego weekendu:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Siedzę i patrzę w niebo, a jest na co:)
      Pozdrawaim:)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia choć niektóre powodują u mnie ciarki. Po wczorajszym dniu mam dosyć burz.Barszczyk wygląda nad wyraz apetycznie. Serdeczności Ozonko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, tego dnia były niesamowite.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Obyś tylko nie wypatrzyła tam gdzieś trąb powietrznych....

    OdpowiedzUsuń
  6. Obyś tylko nie wypatrzyła gdzieś trąby powietrznej :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      Niczego nie wypatrzę, bo nie mam czasu na patrzenie;)
      Trochę mi się nazbierało. Muszę się z tym uporać.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Witaj Ozonko:)
    U mnie dzisiaj też piękne chmury wędrują po błękicie...
    Mam nadzieję,że nie przyniosą burzy:)
    Piękne kolory w Twoim garnku.Narobiłaś mi apetytu na barszczyk.Biorę się za gotowanie:)
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      Trochę czas mi skurczył ostatnio. Jak widzisz nigdzie nie piszę. Mam nadzieję, że jeszcze przed wyjazdem coś dodam.
      Na razie zmykam.
      Pozdrawiam:)))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Cześć! Taka teraz pora botwinowo-barszczykowa;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Ewo, witam Cię bardzo serdecznie.
    Powiem Ci bardzo szczerze, że brakowało mi Twojego bloga i Twoich cudownych zdjęć.
    Zrobiłaś mi ochotę na botwinkę.
    Jestem spragniona jarzyn. Czesi jedzą zbyt dużo mięsa a warzyw, prawdę mówiąc zero.
    Dzisiaj na obiad miałam samą zieleninę: szparagówkę, kalarepkę, groszek, ogórki, pomidory...
    Pycha.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      Jadam dużo warzyw, ale mięska też trochę trzeba. Dla zdrowia.
      Nowy post już jest. Zostało mi jeszcze sporo niewykorzystanych zdjęć, ale chyba nie dam rady nic z nimi zrobić. Królują oczywiście chmury, jednak nie tym razem:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń