Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

czwartek, 27 grudnia 2012

Jesienne remanenty.

Pominąwszy wycieczki, mam bardzo dużo zdjęć robionych prawie codziennie. Nie wszystkie zostają, jednak te które pozostawiam są warte uwagi.
Wschód słońca , początek listopada tego roku.
Mam tylko datę zgrywania do komputera i pewne oznaki tego , co było pierwsze. Ta seria zdjęć zaczęła się 31 października. Te teraz pokazywane są zrobione po 1 listopada.
Niesamowicie niebieskie niebo.
I chmury na jego tle.
Zachód słońca tego samego dnia.
Właśnie tam, w tle, zachodzi słońce. Niestety, zasłania zachód słońca wszystko co może.
Musiałam iść w inne miejsce.
Czyli, że był to dzień pamiętnej strzelaniny i ogromnych korków koło mnie.
Pa:)

28 komentarzy:

  1. Podziwiam Twoje zdjęcia. Każde jest inne, jedno ciekawsze od drugiego. Wszystkie bardzo piękne!
    Wiesz, które mnie zaskoczyło? trzecie od końca. Fantastyczne.
    Podziwiam Twoją systematyczność. Codziennie robisz zdjęcia...Przypuszczam, że jesteś niezwykłym obserwatorem nieba. Potrafisz wiele rzeczy przewidzieć np. zbliżającą się burzę.
    Dzisiaj wieczorem u mnie niebo było wyjątkowe, przez chmury przedostawały się promienie zachodzącego słońca...Czy zrobiłam zdjęcia? oczywiście, że nie.
    Ewo, bardzo dziękuję za piękne slajdy. Uwielbiam takie zdjęcia z prześlicznymi krajobrazami.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie robię zdjęć, z różnych powodów, staram się jednak rejestrować ciekawe momenty. Postępujesz czasem tak samo jak ja. Jesteśmy tylko ludźmi;))) O burzy nauczyłam się wiele, ale i tak umie mnie zaskoczyć.W tym roku robiłam zdjęcia o jakich piszesz, ale z jadącego autokaru i wyszły mi też odbicia w szybie. Może coś z nich wykrzesam.
      Trzecie od końca w dzisiejszym poście, czy te inne?
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. wróciłam znowu na blogspot jednak tu jest lepiej

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Ozonku! Stawiam na trzecie od końca.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      No tak, co oko to oko;)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Wszystkie są piękne , najpiękniejsze trzecie od końca.
    W nadchodzącym roku 2013 życzę oby był dla Ciebie jednym nieprzerwanym pasmem radości i zadowolenia, oby los raczył Cię stale zachowywać przy zdrowiu jak najlepszym, chronił od złego i otworzył skarbnicę wszelkiego szczęścia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się dzieje? Robisz zdjęcie czemu innemu a wychodzi ci zupełnie coś innego. Chciałam sfotografować chowający się za drzewami zachód słońca a sfotografowałam drzewo. W dodatku to drzewo najbardziej Wam się podoba;)))

      Mam nadzieję, że i dla Ciebie nadchodzący rok 2013 będzie łaskawy. Nie poskąpi zdrowia jak i piękna tego Świata. Zdrowie, to chyba to o co wszyscy powinniśmy dbać, byle tylko było.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Piękne fotki Ewo.Trzecie od końca jest świetne. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też ?:) Człowiek nawet się nie stara a i tak zdjęcie dobrze wyjdzie.
      Żeby udało mi się wyrzucić te kominy z "mojego widoku". Byłoby pięknie. Widoki nieba są tam prześliczne, jedynie kominy wchodzą w paradę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. ...a ja nie mogę zrobić z tegorocznych fot. remanentów, fotki, te niewykorzystane, pooooszły w nicość po śmierci dysku....:(
    A było tam wiele, wiele ciekawych fot...
    U Ciebie najbardziej podoba mi się kolorek nieba na dwóch pierwszych, nieboskłon potrafi zafascynować i poetkę Wisławę i nas maluczkich też :)
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nagle go trafiło? Nie dało się zgrać na dyskietkę?
      Niebo fascynuje mnie od zawsze. Lubię na nie patrzeć, bo czyż nie jest piękne?
      Pozdrówka:)

      Usuń
    2. ...nie informował skubaniec, że będzie umierał, a ja czasu nie miałam coby zgrać foty...ba zgrać, najpierw je przejrzeć...i mam nauczkę!

      A niebo...od niedawna je dokładnie obserwuję...chyba ktoś mnie tą fascynacją zaraził...hmmm, ciekawe kto? ;)
      Pa:)

      Usuń
    3. Mam to samo. Ciągle obiecuję sobie, że zgram to wszystko na dyskietki .... i nic nie robię. A jest o co powalczyć.
      :)

      Usuń
    4. ...archiwizuj, bo naprawdę stracić jest łatwo, nie znasz dnia ani godziny, niestety ...:(
      Pa,pa:)

      Usuń
    5. W końcu będę musiała ;(
      Pa:)

      Usuń
  7. zaobserwowałam blog i zapraszam tu znowu pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne niebo :)))
    Też je kocham fotografować:)))
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Ozonko:)
    Drzewo, oczywiście, że drzewo; stara, piękna wierzba płacząca z omszałym pniem i powykręcanymi konarami. Darzę je ogromnym sentymentem:)
    U mnie był dzisiaj cudowny, krwisty zachód słońca, całe niebo po prostu płonęło; niebawem go zobaczysz ;) Taki zachód zapowiada mroźną noc, a tu już się śnieg się skończył i rośliny marzną...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      U Ciebie te zachody słońca są pęknie widoczne. Mogę ewentualnie wschody podziwiać, chociaż też w ograniczonym zakresie;(
      Faktycznie, jeśli aura czegoś nie wymyśli, to nie będzie dobrze. Jednak zima powinna być zimą.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. "Pięknie widoczne" miało być;))) Bo pęknę ze śmiechu... ale się porobiło :)
      :)))

      Usuń
  10. Ewuś co się dzieje, że "Remanenty część II" nie istnieje?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje, postanowiłam je trochę odsunąć w czasie. Będą jutro, albo jakoś tak. Jest tyle jeszcze do pokazania:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Nie było jeszcze żadnych komentarzy, pomyślałam że nikt nie zauważy. I zrymowało się;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń