Większość zdjęć jest moją własnością, chcesz je wykorzystać, spytaj! Kilka zdjęć z internetu.

sobota, 23 marca 2013

Królowa riviery tureckiej- Antalya.

Oczywiście dla mnie. Inni mogą mieć odmienne zdanie. W jakimś momencie wycieczki, przyszła pora na Antalyę. Lubię to miasto. Zadziwia mnie w nim jedno, bardzo szybkie wykonywanie  prac porządkowych, modernizacyjnych i wszelkich innych. Jako dowód mam zdjęcia i  nikt mi nie wmówi,  że jest inaczej.
Będzie sporo zdjęć i nie przy każdym komentarz.
Z bliska.
Szczątki murów obronnych z czasów wojen krzyżowych. W całej Turcji jest ich sporo.
Port.
Widoczne fragmenty murów obronnych wokół Starego Miasta. Oczywiście średniowiecznych. Europa  za wszelką cenę nie chciała z tych terenów zrezygnować. Przyznam, że było o co walczyć.
Port. Czysty wiek XVII-XVIII :)
Pamiętacie jak to wszystko wyglądało jeszcze kilka miesięcy temu? Ruina.
Trochę inne ujęcie, pół roku wcześniej niż ostatnia wycieczka.
Widok na stare Miasto w Antalyi
Gdyby nie rok 2012, to można by pomyśleć że to zupełnie inne czasy.
Widok na port.
To tyle na dziś.
Pa:)

34 komentarze:

  1. ...bardzo fajnie pomieszane stare z nowym...tam nie przeszkadza, szkoda, że w moim mieście co niektórym tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to dziwi. Tu mnie dziwi, nie w Turcji. Zastanawiam się, w jaki sposób niektórzy zdobyli dyplomy wyższej uczelni. Może ich wcale nie mają. Popatrz, ten stary post o szkolnictwie czkawką się odbija. Za dużo w Polsce "nierozsądnych " decyzji, za dużo.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Masz rację...nic dodać, nic ująć...

      Usuń
  2. Podoba mi się połączenie o którym piszecie i nie podoba mi się pustogłowie rządzących w naszych miastach i miasteczkach. Stare zabudowy mogą świetnie współistnieć z nowymi co pokazał ten post. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam i nie rozumiem dlaczego u nas dzieją się takie dziwne rzeczy. Ręce opadają.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Mnie takie połączenia też nie przeszkadzają. Wręcz odwrotnie, takim miejscom dodają uroku. Za wszelką cenę powinno szanować się wszystko co stare, zabytkowe... Jakże łatwo jest zburzyć.
    Lubię Antalyę, to miasto jak i cała Turcja, ma wiele ciekawych zabytków.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Zbyt łatwo. Kary jakieś powinno się nakładać na tych "niszczaczy" .
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Starałam się, a będzie więcej.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Bardzo ładnie pokazałaś to miasto, w którym miałam przyjemność być . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie wszystko, będzie więcej Antalyi. Mam tych zdjęć nieco.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Widok na stare miasto i port przepiękny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogę antalyjską starówkę oglądać często i wcale mi się nie nudzi. Całej jeszcze nie widziałam.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście tam nie byłam.
    Na Twoich zdjęciach podoba mi się bardzo!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich zdjęciach to nic. Trzeba to miasto zobaczyć, jest znacznie ładniejsze niż na moich zdjęciach.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Zapraszam też na Drogę Krzyżową:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystko bardzo ładnie pokazane,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię powspominać przy Twoich zdjeciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię dokładnie to samo. A trochę zdjęć mam.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Dobry wieczór Ozonko :)
    Dzięki za piękne zdjęcia, które przypomniały mi pobyt na wakacjach w Antalyi. Jesteś doskonałym fotografem. Wrażenia z pobytu wróciły jak sen, który się śnił ostatniej nocy, a było to dawno temu. Pamiętam wiele wspaniałych budowli między innymi na Twoich zdjęciach jest Minaret fletowy a w porcie na murach obronnych bywaliśmy w kawiarni na pysznych lodach. Mam jeszcze jedno miłe wspomnienie, być może też tam zawędrowaliście. Bardzo nowoczesne centrum jubilerskie przypominające dzielnice miast niemieckich. W tym czasie duża liczba Turków pracowała w Niemczech. Aspendos i Perge czarują do dnia dzisiejszego. Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na dalsze Twoje zdjęcia i wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w Antalyi w wielu miejscach, w centrum jubilerskim też. Nie wiem tylko czy myślimy o tym samym centrum.
      Ciągle pozostawiają nam zbyt mało czasu na samodzielne zwiedzanie miasta. Jeszcze w wielu miejscach nie byłam, mimo iż wiem gdzie są.
      Wiele się w ostatnim czasie zmieniło w rejonie Starówki i w Porcie. Wszystko wyremontowano i teraz jest znacznie przyjemniej.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. czy już uporałaś się ze zmniejszaniem zdjęć????????














    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd! Robię to powoli, bo czasu nie mam. Jak tylko mi się udaje to kilka postów dziennie zrobię. Potem przerwa. Na szczęście, od pewnego czasu zmniejszam zdjęcia. Mam nadzieję, że do końca tego roku dam radę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Najbardziej podobają mi się zdjęcia portu.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też. Tylko szkoda, że pogoda nie była lepsza.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. WITAJ EWCIU OZONKO - miałam przerwę w blogowaniu bo sobie trochę demolowałam pokój, znaczy meble przestawiałam więc sprzęt został rozmontowany i dopiero dzisiaj zmontowałam . Oj ciepełko u Ciebie a u mnie -15 w nocy. Takie tureckie widoki to teraz miłe marzenia ... eeech jak mam dość zimna.
    ---------
    Lubię mury zwieńczone krenelażem - wydaje mi się, że zaraz jakię rycerz podjedzie na ognistym rumaku i porwie księżniczkę która się tam przechadza - ech zawsze bajki lubiłam i na st5are lata mi zostało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie stare mury obronne. Księżniczek sobie nie wyobrażam, za to rycerzy... czemu nie? Jakie tam schody są potwornie wielkie. Wygląda to tak, jakby na słoniach chcieli wjeżdżać na górę, lub co najmniej konno. Miłość do bajek przetrwała i u mnie. Najbardziej lubiłam "Heroje" Kingsleya.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Ozonku ale piękną wycieczkę miałam dzięki Twoim fotkom. Bardzo lubię stół pod oknem. Jest w tym jakiś klimat.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest. Tylko to nie dla naszych kuchni wybudowanych w czasach, kiedy decydenci chcieli karmić nas w stołówkach, a kuchnia w mieszkaniu miała 2x2 metry. Moja jest nieco większa, a pod oknem mam blat "roboczy".
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. Byłam tam. Czytam i oglądam Twoje fotki i... i uśmiecham się do swoich wspomnień.

    OdpowiedzUsuń