Kanał budowało 7 tysięcy robotników. Wyczyn nie lada, wziąwszy pod uwagę, że robiono to siłą mięśni ludzkich. Maszyn nie było.
Musiał się Prądzyński przyłożyć , bo wykształcenia w tym kierunku nie posiadał. Ale że to wojskowy był, to się postarał. No i mamy dziedzictwo światowe wpisane(chyba ?) do księgi UNESCO.
Pokażę teraz kilka zdjątek, osobiście je zrobiłam i może coś jeszcze:)))
Rospuda W Raczkach. Niewielka rzeczka. Spiętrzenie wód w jeziorze Necko, spowodowało powstanie bagiennych terenów w dolinie Rospudy. Czyli, że ta malownicza i unikalna dolina tej rzeki, jest tworem człowieka. Przypadkowym co prawda, ale jednak.
Jezioro Necko. Mam tych zdjęć całą masę i mogę pokazywać do upojenia. Oczywiście, przed budową kanału było nieco mniejsze.
Wpływamy do śluzy. Ciągle istnieją tam urządzenia obsługiwane siłą mięśni .
Jesteśmy już w śluzie. Teraz będą wypuszczać z niej wodę;)
Wypuścili.
Teraz wpływamy na kanał.
Jak widzicie, brzeg nie jest wysoki. Gdyby śluzy puściły, to nie chciałabym być w skórze mieszkańców tych domów. A nie jest to wykluczone, ponieważ most jest bardzo stary i bardzo intensywnie wykorzystywany przez TIRy.
Wracamy na Necko, właściwie na Nettę.
Już pełno wody.
Wracamy do przystani. Ta wycieczka odbywała się gondolą. Niech mnie...Pogoda się wyraźnie popsuła. Może to chwilowo chmury zakryły słońce?
Muzeum kanału augustowskiego:)))
Pokazuję tu różne rzeczy znalezione podczas odbudowy niektórych części kanału augustowskiego. W czasie II wojny, to jedna, to druga strona niszczyła jego fragmenty. Tłumaczyć co jest czym chyba nie muszę?
Takie buty były szyte dla budowniczych kanału. Były zrobione z jednego kawałka skóry specjalnie wyprawionej i miały tylko jeden szew, z tyłu. Sięgały za kolano.
Współczesny budowie kanału, klucz francuski :)))
Tyle z muzeum. Trochę napisałam na początku. Resztę możecie wyciągnąć z googli, jeśli kogoś to interesuje.
Jeszcze tylko spojrzenie na całość budowli w Augustowie.
To ogólny widok śluz w Augustowie i całej reszty związanej z kanałem. Zdjęcie, Wiesław Stępień.
Zalew Netty jest spiętrzony groblą oporową. Z prawej śluza Augustów, z lewej jaz pięciozastawkowy.
Ozonko znów zafundowałaś ciekawą wycieczkę krajoznawczą- czułam się ,jakbym była z tobą na tej gondoli.Urokliwy krajobraz ujęty w twoich-jak zawsze - ciekawych zdjęciach.
OdpowiedzUsuńW muzeum narzędzia jak z epoki brązu,ale te czarne butki całkiem,całkiem!
Pozdrawiam !
Kto mógł przewidzieć postęp cywilizacji i powrót do przeszłości?
OdpowiedzUsuńMnie się bardzo podobało to muzeum:)))
OdpowiedzUsuńOczywiście. Mnie to już nie chciałyście zabrać na tę wycieczkę. Ja jednak, też tam byłem ( wyobraźnią, z Ewą). Takie buty - tylko gumowe - pamiętają wędkarze. Dziś, nie wiem czy używają. Może dziś, nie ma już wędkarstwa. Jest coś, czego nie umiem nazwać.
OdpowiedzUsuńDzięki OzonEwo. Zamieszczaj fotki z Twoich wakacji augustowskich. Nigdy tam nie byłem, a dzięki Tobie poznam trochę ten zakątek, naszego pięknego kraju. :-)))*
Dzięki Lilly:) Tak bardzo jest potrzebny bodziec:) Czyli pochwała dotychczasowych działań:)))
OdpowiedzUsuńPochwała buduje również zaufanie.
Buziaczki:)
Heniutku:))) Nic Cię nie ominie. Świat jest wielki i potężny, ale również niezmiernie urokliwy. Ciesz się zdjęciami:)))
OdpowiedzUsuńHeniu pozwolę sobie zauważyć,że opis bucików jest zupełnie inny,mają tyle wspólnego z wędkarskimi,gumowymi/są i w ciągłym użyciu/,że służą do "pracy" w wodzie/ale ze skóry ! z jednym tylko szwem i taaaaakie długie...
OdpowiedzUsuńOzonko,podoba mi się to,jak przedstawiasz temat,bo robisz to tak zwyczajnie,bez niepotrzebnego nadymania tak,że chce się oglądać,a i czegoś więcej dowiedzieć!
Nie mam możliwości robienia reklamy temu Muzeum. Ono ma tę siłę, przyciąga!
OdpowiedzUsuń....ale reklamujesz firmy obuwnicze. Lilly, już biega po mieście w poszukiwaniu butów. Ech, baby, baby, nad babami - hi hi hi
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=F_23kc7N9MQ
Czy mam Cię Heniu "urazić precyzyjnie w pewną część ciała"?
OdpowiedzUsuńBuźka
Ewa
w butach do łóżka?............
OdpowiedzUsuńA czemu nie???
OdpowiedzUsuńMuzeum jest wspaniałe. Dziwię się, że jest tak mało zwiedzających.
Brak chęci do poznawania historii naszego kraju???
Głupota???
OdpowiedzUsuńjaka głupota? Pokolenie "cyborgów", nie wie co to muzeum. Procedury, nie przewidują ......myślenia.
OdpowiedzUsuńTo tyle w temacie. Zbliża się noc i nie będę nastrajał się pesymistycznie. Całuchy i dobrej nocy. :-)*
I Tobie dobrej:))) Pa:)))
OdpowiedzUsuńPiekny urlop miałaś Ozonko*...
OdpowiedzUsuńJa te okolice zostawiam sobie na "emerytowy czas".
Dobrej nocki Ewo:-)***
I Tobie dobrej, SEG :)))
OdpowiedzUsuńBardzo dzień dobry:)))
OdpowiedzUsuńOd wielu, wielu lat, w czasie wakacji kilkakrotnie przejeżdżałam przez kanał. Przyznam szczerze. Wiedziałam o nim tylko tyle, że błękitem wód łączy dwa sąsiadujące kraje, tworzy piękny odcinek licznych spływów kajakowych.Nie dane mi było nim pływać...Dziękuję za kolejną malowniczą wyprawę:)
Radosnego dnia.
Cieplutko pozdrawiam:)
Witaj Galu:) Podróże kształcą, przynajmniej w moim przypadku. Staram się jak najwięcej dowiedzieć o miejscach, w których jestem. Nie lubię nie wiedzieć.Pozdrawiam i miłego dnia:)))
OdpowiedzUsuń1824-1830? nie pamiętamy tamtych czasów, ale kanał widać do dzisiaj ma się dobrze :) Polecamy relację
OdpowiedzUsuńMam pytanie, co mogę dla Was zrobić? Gdzie pokazać moja relację z muzeum?
UsuńPozdrawiam:)